Polkowicki Rynek opanowały dziś średniowieczne klimaty, gdzie słychać było szczęk mieczy podczas walk rycerskich, obok stanowisk rzemiosł dawnych. Można też było poznać historię zamku w pobliskim Jędrzychowie i wesprzeć jego odbudowę. A także oddać krew. To wszystko działo się podczas Jarmarku św. Sebastiana.
Mieszkańcy gminy Polkowice mieli w czym wybierać i tłoczno było przy wielu stoiskach, ale chyba najwięcej emocji wzbudził turniej rycerski o miecz św. Sebastiana. Jego zdobywcą został Łukasz Gawlik, ps. Strażak z bytomskiego stowarzyszenia „Leo Corde” (na zdj.).
Podczas imprezy można też było poznać historię zamku w Jędrzychowie i wesprzeć jego odbudowę. Chętnych nie brakowało.
– Obecnie najważniejszą sprawą jest remont dachu i na ten cel zbieramy fundusze – mówiła Ewa Halbryt, prezes Stowarzyszenia „Rodowody”, opiekuna tej zabytkowej budowli.
Dużym powodzeniem cieszyły się stoiska rzemiosł dawnych, ale także średniowieczne stroje, które można było ubrać i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie.
– W takiej sukni można poczuć się jak w średniowieczu, ale byłam też też na warsztatach malarskich – powiedziała nam polkowiczanka pani Małgorzata.
Jarmark św. Sebastiana, patrona Polkowic, odbył się po raz pierwszy, ale jak zapowiedział Bogusław Godlewski, dyrektor Polkowickiego Centrum Animacji, impreza ta na stałe wejdzie do kalendarza wydarzeń kulturalnych. W przyszłym roku ma być zorganizowana 4 lipca.
Fot. UR















































