Podobnie, jak w wielu miejscach w kraju, także w głogowskim Urzędzie Stanu Cywilnego są problemy z załatwieniem spraw związanych m.in. z rejestracją urodzeń, wydaniem aktu zgonu czy zgłoszeniem zawarcia małżeństwa. Źródłem problemu jest wprowadzony w marcu krajowy system o tej samej nazwie. Miał usprawnić działalność USC, ale – jak na razie – najczęściej spowalnia.
Urzędnicy proszą o cierpliwość i robią, co mogą, by załatwienie formalności trwało możliwie jak najkrócej. Starają się nie opóźniać wydawania dokumentów, a kiedy nie ma wyjścia, pracują tak jak do tej pory. Bo to, co jeszcze w lutym zajmowało kilka minut, od 2 marca trwa nawet godzinę.
– System nie jest wydolny, momentami przetwarzanie danych trwa długo, albo system nie kończy danej operacji – powiedział nam Jan Cieślik, kierownik USC, który mieści się w głogowskim starostwie (na zdj.). – Ale mamy informacje, że błędy są usuwane – dodał.
Systemu „Źródło” został przygotowany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, by ułatwić pracę urzędów. W teorii wygląda to tak, że np., by zarejestrować dziecko, nie trzeba przynosić ze sobą innych dokumentów, poza dowodem osobistym, bo pozostałe – potrzebne do załatwienia formalności – są ściągane ze wspomnianego systemu. Na razie jednak, przychodząc do USC, lepiej mieć przy sobie odpowiednie akty czy dokumenty.
UR




