GŁOGÓW/LUBIN. Wziął samochód, tylko zapomniał za niego zapłacić

kaletaTę transakcję mieszkaniec podgłogowskiej miejscowości z pewnością zapamięta na długo. Chciał sprzedać samochód, umówił się z mężczyzną zainteresowanym autem, a ten obejrzał je, wsiadł i odjechał. Zapomniał tylko zapłacić. Teraz rachunek wystawi mu sąd.

– Podczas spotkania mężczyzna wykorzystał nieuwagę niczego nie podejrzewającego właściciela, wszedł do volkswagena vento, uruchomił silnik, a następnie odjechał, kradnąc w ten sposób samochód – informuje podinsp. Bogdan Kaleta (na zdj.), oficer prasowy głogowskiej komendy. – Policjanci szybko ustalili tożsamość sprawcy.

Amatorem darmowego nabycia auta okazał się 32 – letni mieszkaniec Lubina. Ale sprawa miała jeszcze ciąg dalszy. Złodziej jeździł sobie beztrosko ulicami miasta, ale w nocy, bo liczył na to, że nie zostanie rozpoznany. I tu się przeliczył. Lubińscy policjanci mieli informację o skradzionym volkswagenie vento i kiedy zobaczyli auto tej marki na jednej z ulic, zatrzymali je do kontroli. Na widok radiowozu kierowca zaczął uciekać.

– Podczas pościgu uderzył skradzionym samochodem w opuszczoną rogatkę przy przejeździe kolejowym, a kiedy nie mógł już kontynuować ucieczki, porzucił pojazd i dalej uciekał piechotą – dodaje Bogdan Kaleta.

Nic to jednak nie dało. Mężczyzna został zatrzymany. Teraz odpowie za kradzież samochodu. Grozi mu do 5 lat więzienia.

UR/FOT. ARCHIWUM