Głogowscy policjanci zatrzymali 24-letniego mieszkańca miasta za kradzież miedzianego złomu z huty. Jak się okazało, młody mężczyzna ma na koncie więcej podobnych przestępstw, a stróże prawa już od pewnego czasu mieli go na oku.
– Mężczyzna był podejrzewany o kradzieże kabli sygnalizacyjnych i telekomunikacyjnych oraz metali kolorowych – wylicza podinsp. Bogdan Kaleta z głogowskiej komendy. – Najczęściej łączyło się to z uszkodzeniami w infrastrukturze oraz zakłóceniami w działaniu kolejowej sygnalizacji.
24-latek został zatrzymany 12 maja w związku z kradzieżą miedzianego złomu z głogowskiej huty miedzi. W jego mieszkaniu znaleziono tzw. zgary ważące 30 kilogramów. Ich wartość wynosi 547 zł. Mężczyzna nie ukrywał, że zamierzał sprzedać je w punkcie skupu złomu. Udowodniono mu także kradzież kabla sygnalizacyjnego z linii kolejowej, prawie rok temu. Ten łup też trafił na złom.
– Taki czyn nie jest zwykłą kradzieżą, ponieważ powoduje zakłócenie działania infrastruktury kolejowej, co w skrajnych przypadkach może doprowadzić nawet do katastrofy kolejowej – dodaje Bogdan Kaleta.
Za to grozi do 8 lat więzienia, a za pospolitą kradzież – do 5 lat.
UR




