GŁOGÓW. „Szczęść Boże” hutnikom. Dziś świętują pod znakiem św. Floriana (FOTO)

AHUTNIKMedale, odznaki honorowe, listy gratulacyjne i statuetki św. Floriana otrzymali zasłużeni pracownicy Hut Miedzi: „Głogów”, „Legnica” i „Cedynia” podczas dzisiejszej centralnej akademii z okazji Dnia Hutnika. A do całej załogi tych zakładów trafiły słowa podziękowania za dotychczasową pracę. W uroczystości, która odbyła się w Miejskim Ośrodku Kultury w Głogowie wzięli udział m.in. Zdzisław Gawlik, sekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa, parlamentarzyści: Ewa Drozd, Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska, Ryszard Zbrzyzny i Robert Kropiwnicki oraz Herbert Wirth, prezes KGHM i dyrektorzy hut, a także samorządowcy. Orkiestra Zakładowa Huty Miedzi „Głogów” odegrała hymny: państwowy i hutniczy. Potem była niespodzianka.

– KGHM wrócił na pierwsze miejsce na świecie w produkcji srebra – przekazał dobrą wiadomość uczestnikom akademii Dariusz Wyborski, rzecznik KGHM powołując się na dzisiejszy raport.

Prezes miedziowej spółki  podkreślił w swoim przemówieniu, że KGHM chce być firmą odpowiedzialną w regionie. Wspomniał też o strategii rozwoju na lata 2015-20 z perspektywą do 2040 i programie inwestycyjnym.

– W ciągu pięciu najbliższych lat na inwestycje przekazane zostanie 27 miliardów złotych – mówił Herbert Wirth. – Chcemy być firmą konkurencyjną, bazować na nowoczesności. Zmniejszyła się emisja CO2 i wy, hutnicy, potraficie to zrobić. To nie jest czas, by mówić o złych rzeczach, ale o pozytywnych. W przyszłym roku, w rocznicę działalności Huty Miedzi „Głogów” oddamy pirometalurgię? – dodał pytająco zwracając się do dyrektora tego zakładu. – Chcemy podziękować wszystkim pracownikom za sumienną i ciężką pracę, a także ich rodzinom. Szczęść Boże!

Marian Warnuz przepracował w głogowskiej hucie 41 lat i 100 dni. Policzył dokładnie. Od lutego jest na emeryturze. Zaczynał jako stażysta, którego – jak wspomina nikt wtedy za bardzo tam nie chciał – a skończył jako pełnomocnik dyrektora ds. zintegrowanych systemów zarządzania. Jest skarbnicą wiedzy o zakładzie.

– Zaczynałem pracę w hucie, która miała produkować 80 tysięcy ton miedzi na rok, a skończyłem, gdy produkuje 450 tysięcy ton rocznie – powiedział nam pan Marian. – To jest obraz tego, jaką drogę przeszliśmy w naszym zakładzie. W grudniu 1973 roku po raz pierwszy wytopiony został ołów. Miało być siedem tysięcy ton rocznie, a jest 30 tysięcy ton. W 1993 roku mieliśmy największy na świecie wydział metali szlachetnych, między innymi, srebra, złota i selenu.

Bolesław Piskorz pracuje w legnickiej hucie od 41 lat, obecnie jako dyspozytor suwnic na oddziale konwentorów. Od kilku lat przetapiany jest tam także złom miedziany.

– Przychodzą młodzi, ale wielu z nich szybko rezygnuje, bo mają za duże oczekiwania finansowe – zaobserwował pan Bolesław. – Chcieliby od razu zarabiać tyle, ile mają „starzy” hutnicy.

Zdzisław Gawlik z uznaniem i szacunkiem zwrócił się do pracowników KGHM. – To jest istotny element polskiej gospodarki – mówił sekretarz stanu w MSP. – KGHM jest postrzegany jako firma, która rozwija się normalnie, a najważniejsi są ludzie.

Nie omieszkał też wspomnieć o „trudnych” dla spółki decyzjach, ale – jak podkreślił – „nie sprawdziły się czarne scenariusze”, o których wieściły niektóre ogólnopolskie media.

Podczas akademii dwa medale otrzymała też Orkiestra Zakładowa HM „Głogów”, która w tym roku obchodzi 45-lecie działalności. Wręczyli je poseł Ewa Drozd i Cezary Przybylski, marszałek województwa.

A dziś wieczorem odbywają się: Centralna Hutnicza Karczma Piwna i Comber Babski.

UR