Wniosek o obniżenie diet, o 30 procent, złożył podczas wczorajszej sesji rady miejskiej radny Paweł Chruszcz, w imieniu Młodych Demokratów, którzy byli jego inicjatorami. Ale głosami, głównie radnych z klubu KW Jana Zubowskiego, mającego większość w składzie, został on odrzucony.
– To był spektakl tchórzostwa i hipokryzji – podsumował wynik głosowania Michał Górawski (na zdj. z prawej) z Młodych Demokratów.
Mówiąc o hipokryzji, nawiązał do sytuacji sprzed kilku tygodni, kiedy to rada miejska obniżyła wynagrodzenie prezydentowi Głogowa, w porównaniu do zarobków jego poprzednika. Tym samym dał do zrozumienia, że była to przede wszystkim decyzja „o charakterze politycznym”.
W podobnym tonie wypowiedział się radny Chruszcz (na zdj. z lewej): – Najpierw radni byli za obniżeniem wynagrodzenia prezydenta, ale gdy mieli to zrobić sobie, nawet nie było dyskusji – stwierdził.
Jak wyliczył, w ciągu czterech lat udałoby się w ten sposób zaoszczędzić ponad 350 tys. zł (podstawowa dieta, bez dodatków funkcyjnych, wynosi 1079 zł). Jak dodał, pracę w samorządzie traktuje jako służbę publiczną, dlatego jest zwolennikiem tezy, że radni nie powinni dostawać za to diet. Zapowiedział też, że temat nadal będzie forsować. Podobną deklarację złożył też Michał Górawski.
UR




