Ponad 600 skontrolowanych kierowców i czterech jadących na tzw. podwójnym gazie – to finał dzisiejszej akcji głogowskiej policji pod hasłem: „Trzeźwy Poranek”. Niestety, choć takie poniedziałkowe działania to już niemal standard, to – jak widać – na niektórych nie robią one wrażenia i nadal ryzykują.
– Policjanci sprawdzają stan trzeźwości kierujących nie tylko pojazdami osobowymi, ale również samochodami ciężarowymi i autokarami, którymi wielu z nas podróżuje do pracy i szkoły – informuje podinsp. Bogdan Kaleta z głogowskiej komendy. – Zdarzali się i tacy, którzy kwestionowali konieczność takich kontroli. Nasze doświadczenie uczy jednak, że nietrzeźwość kierowców jest jednym z najczęstszych zagrożeń, jakie czyhają na drodze. A ofiarami padają często zupełnie przypadkowe osoby – dodaje.
Dzisiaj brakiem wyobraźni i odpowiedzialności wykazało się czterech kierowców. 44-latek prowadzący opla miał blisko 0,76 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Nietrzeźwi byli też kierowcy: Land Rovera, ciągnika rolniczego i fiata. Trzem z nich policjanci zatrzymali prawa jazdy, czwartemu nie, bo go nie miał. Stracił dokument za… jazdę po pijanemu, a w dodatku nie posiadał ważnych badań technicznych auta, więc funkcjonariusze zatrzymali jeszcze dowód rejestracyjny samochodu.
Przypominamy, że za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwym lub pod wpływem narkotyków grozi do 2 lat więzienia i utrata prawa jazdy.
UR/FOT. KPP GŁOGÓW




