Od kilku lat kościół św. Mikołaja w Głogowie zabezpieczany jest jako tzw. trwała ruina. Obecnie jest jedną z atrakcji turystycznych miasta, ale ma potężnego wroga.
– Największym zagrożeniem jest erozja, a co za tym idzie rozkład murów – powiedział nam Józef Wilczak, kierownik Centrum Informacji Turystycznej przy ratuszu.
Trzy lata temu przeprowadzono akcję związaną z przeciwdziałaniem procesowi erozji, ale zagrożenie nadal istnieje. Obiekt jest stale monitorowany. Czy zabezpieczanie ruin zdoła uchronić je przed dalszym niszczeniem?
– Uważam, że trzeba skończyć z prowizorką i w przyszłości pomyśleć jednak o odbudowie, nawet częściowej, kościoła. Nie w celach religijnych, ale jako zabytek – dodaje Józef Wilczak zastrzegając, że jest to jego prywatna opinia. – Trzeba przy tym pamiętać, że będą to miliony złotych, ale warto podjąć to wyzwanie.
Historia tej świątyni jest bardzo ciekawa (podajemy ją za pośrednictwem strony internetowej parafii). Dawny kościół św. Mikołaja, zbudowany w 1350 r., rozbudowano o prezbiterium (XVI w.) oraz sklepienie (XVII i XVIII w.). W 1758 r. strawił go pożar, ale szybko został odbudowany. Liczne kaplice, wraz z kaplicą Domku Nazaretańskiego, pochodzą z XV w. Świątynię zniszczyły działania wojenne w 1945 r. Od tego czasu jest to ruina.
UR




