Łowca, Parys i Miedzik takie imiona otrzymały trzy sokole samczyki, które wykluły się pod koniec kwietnia na platformie znajdującej się na kominie Huty Miedzi Głogów, na wysokości 80 metrów. Konkurs na ich wybór już się zakończył, a nagrody zostaną rozdane w pierwszej połowie czerwca.
– Młode sokoły wędrowne zostały już zaobrączkowane i jak do tej pory dobrze się rozwijają – powiedział nam Paweł Frąckowiak, specjalista ds. ochrony środowiska i przyrody w zakładzie.
Dzięki zaobrączkowaniu można będzie śledzić ich losy, kiedy opuszczą rodzinne gniazdo i wyruszą w świat. Na razie wyglądają niepozornie – są jeszcze niezdarne i nie mają piór lotnych, ale – jak przypominają znawcy tematu – to urodzeni drapieżcy. Mówi o tym Sławomir Sielicki, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Dzikich Zwierząt „Sokół”, jednego z organizatorów konkursu: – W górnej szczęce widzimy taki występek mały, to jest tak zwany ząb. Analogicznie w dolnej jest wycięcie. U małego słabo to widać, u dorosłego bardziej. To jest przystosowanie do tego, że jak sokół złapie jakiegoś ptaka w powietrzu i nie zdąży zabić szponami, to miażdży kręgi potyliczne dziobem. Mają bardzo długie szpony, żeby łatwiej ptaki łapać. Bardzo charakterystyczne dla sokołów są nozdrza w formie występku, który przy dużych prędkościach, jakie osiągają, rzędu 300-400 kilometrów na godzinę, pozwalają sprawnie oddychać.
Od początku, tj. od 2009 roku, kiedy to po raz pierwszy sokoły wędrowne wybrały hutniczy komin – czynny – na swoje lokum, wiele osób zadaje sobie pytanie: dlaczego właśnie tam? Tymczasem Krzysztof Bykowski ze Stowarzyszenia twierdzi, że zjawisko pojawiania się tego gatunku ptaków na obiektach przemysłowych jest bardzo częste.
– Zakłady przemysłowe nie są dla sokołów środowiskiem wrogim, chociaż może trochę nietypowym, ale dla nich to są… góry – wyjaśnia Krzysztof Bykowski. – Mają tu dobre warunki ze względu na bazę pokarmową. Wysokie obiekty, takie jak kominy, to dla nich coś w rodzaju skały. Jest półeczka i tam zakładają gniazda – dodaje.
I tak jest właśnie w głogowskiej hucie, gdzie przy kominie pracownicy zakładu zamontowali specjalną platformę, na której sokoły założyły gniazdo (można je oglądać za pośrednictwem dwóch kamer, poprzez stronę internetową „Sokoła”).
Obecnie, jak informują przedstawiciele stowarzyszenia, krajowa populacja szacowana jest na poziomie 30 par, z tego ponad 20 par wyprowadzi w tym roku młode z gniazd. W każdym z kontrolowanych przez tę organizację gniazd znajduje się od trzech do czterech młodych.
UR/KGHM




