W słońcu i dobrych humorach głogowianie spędzili sobotnie popołudnie w Rynku podczas imprezy „Pożegnanie lata”. Były gry i zabawy dla dzieci, a także występy artystyczne. Po raz kolejny w rolę przewodnika po zabytkach wcielił się prezydent Rafael Rokaszewicz, gospodarz całej imprezy.
Tym razem włodarz miasta zaprosił miłośników historii do zwiedzania kościoła Bożego Ciała i jego podziemi, na Starym Mieście. Przyszło około 70 osób, w tym – jak się dowiedzieliśmy – grupa z Sieradza. Szczególne wrażenie wywarły na wszystkich podziemia – krypty.
– Takie zwiedzanie to bardzo dobry pomysł i jak tylko jest okazja, to korzystam – powiedział nam jeden z uczestników wycieczki. – W niektórych miejscach byłem już kilka razy, ale zawsze dowiaduję się czegoś ciekawego, bo historia naszego miasta jest bardzo bogata, choć czasem tragiczna.
A jak głogowianie zapamiętają tegoroczne lato?
– Wiadomo, bardzo, bardzo gorące, ale pewnie, jak zrobi się chłodniej, to będę za nim tęsknić – podsumowała Agnieszka Kowalczyk. – Mam tylko nadzieję, że będzie taka prawdziwa złota polska jesień.
Dziesięcioletni Jakub rezolutnie stwierdził, że lato już dawno pożegnał, kiedy poszedł do szkoły.
– Bo lato to wakacje, a wtedy jest fajnie – dodał z uśmiechem.
Z kart historii Towarzystwa Ziemi Głogowskiej: „Kościół Bożego Ciała wybudowany został w latach 1696 -1702, według projektu architekta włoskiego Giulio Simonettiego. Po pożarze w 1711 r. odbudował go wrocławski budowniczy J. B. Peintner. Ostateczny wyraz architektoniczny otrzymał dopiero ok. 1730 r. Mocno zniszczony w 1945 r., odbudowany został etapami po wojnie. Niewiele, niestety, zachowało się z oryginalnego wystroju wnętrza. Ołtarz i organy pochodzą z protestanckiego kościoła w Kożuchowie. Kościół kryje w w sobie podziemia – krypty, w których oprócz jezuitów, chowano także znaczniejszych obywateli i dobroczyńców świątyni. Do najznaczniejszych należeli członkowie rodziny książęcej Lichtensteinów oraz hrabiowskiej Frankenberg. Grobowce często miały odpowiednik w postaci nagrobka w kaplicach kościelnych. Tak jest w przypadku wspomnianych rodów. W kaplicy Maryjnej znajduje się nagrobek księżnej Marii Anny Lichtenstein, natomiast w kaplicy św. Krzyż nagrobek hrabiny Frankenberg. W jednej ze ścian podziemi, widoczne są fundamenty gotyckiej kaplicy p.w. Bożego Ciała (poprzedniczki późniejszego kościoła) – świątyni, która tam stała już w 1403. Z przedwojennego opisu kościoła wynika, że w grobowcach zachowanych jest kilkadziesiąt trumien ze szczątkami zmarłych. Niektóre trumny są bogato zdobione herbami rodowymi. Niestety, nie zachowały się one do naszych czasów. W czasie II wojny światowej podziemia te służyły jako schron i lazaret” – napisał Rafael Rokaszewicz.
UR














