S
obotni występ Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Mazowsze” im. Tadeusza Sygietyńskiego w głogowskim Miejskim Ośrodku Kultury zgromadził pełną widownię. To był szczególny moment, bo koncert odbył się w jubileuszowym – 65. roku działalności zespołu.
– Pokazujemy to, co najlepsze: folklor, kostiumy i muzykę – powiedział nam przed występem Marcin Mierzejewski, asystent kierownika baletu. – Jesteśmy ambasadorem polskiej, bardzo bogatej kultury.
Publiczność zobaczyła najciekawsze choreografie z repertuaru zespołu, dzieła Elwiry Kamińskiej, Eugeniusza Paplińskiego, a przede wszystkim Witolda Zapały i usłyszała najbardziej popularne piosenki, np. „Cyt, cyt”, „Furman” czy „Kukułeczka”. Podziw, jak zwykle, wzbudziły przepiękne stroje z dwudziestu etnograficznych regionów Polski.
W ciągu minionych lat w zespole występowały tysiące artystów. Przy okazji pobytu w Głogowie, zapytaliśmy Marcina Mierzejewskiego, jak jest z naborem.
– Raz w roku odbywają się audycje, czyli inaczej: eliminacje lub przesłuchania – odpowiedział. – Kiedyś zgłaszało się na nie od 1000 do nawet 2000 kandydatów, w ostatnich latach jest ich kilkunastu. Liczą się, między innymi, takie umiejętności, jak roztańczenie, poczucie rytmu i rozśpiewanie, bo mamy chór, balet i orkiestrę – dodał.
Od dziesięciu lat w „Mazowszu” występuje Magdalena Wacowska, absolwentka szkoły baletowej. Szukając swojej drogi artystycznej odwiedziła zespół.
– Byłam zafascynowana, zgłosiłam się i była to najlepsza decyzja w moim życiu – wyznała.
Jak dodała, liczący ponad 100 osób zespół jest jak jedna wielka rodzina. I to, oprócz pięknego widowiska na scenie, było widać i słychać.
UR













