Nie było złośliwego lub uporczywego łamania praw pracowniczych w głogowskim Muzeum Archeologiczno – Historycznym. Tak orzekł sąd rejonowy, co podtrzymał Sąd Apelacyjny w Legnicy.
– Myślę, że to orzeczenie ostatecznie kończy sprawę – mówi Leszek Lenarczyk (na zdj.), dyrektor głogowskiego muzeum. – Mimo medialnych i politycznych ataków na muzeum, nie potwierdziły się te pomówienia. Orzeczenie podtrzymuje moją wiarę w niezawisłość sądów – dodaje.
Doniesienie o łamaniu praw pracowniczych w głogowskim muzeum złożyły dwie byłe pracownice placówki. W ubiegłym roku postępowanie zostało umorzone, bo nie stwierdzono znamion przestępstwa. Obie kobiety złożyły zażalenie na tę decyzję i zawnioskowały o przesłuchanie kolejnych świadków. Sąd Rejonowy w Głogowie przychylił się do tego wniosku. Decyzja o umorzeniu została uchylona i odbył się proces. Sąd nie dopatrzył się jednak znamion łamania pracowniczych praw w muzeum, co podtrzymał sąd apelacyjny.
Do czasu zakończenia sprawy prawomocnym wyrokiem, dyrektor muzeum wstrzymywał się od komentowania procesu i medialnych doniesień na jego temat zapowiadając, że złoży oświadczenie, kiedy sąd wyda ostateczne orzeczenie w tej sprawie.
UR




