To pewnie miała być kradzież doskonała, bo w lesie, z dala od ludzi. Tymczasem na złodzieja „doniosła”…kamera. 23-latek ukradł z leśnej drogi przeciwpożarowej urządzenie monitora podczerwieni razem z akumulatorem. Nie zauważył, że było ono podłączone do kamery, która wszystko nagrała.
Do kradzieży doszło w minioną niedzielę na terenie powiatu głogowskiego.
– Jedna z kamer, zamontowana przez leśników przy leśnej drodze przeciwpożarowej, zarejestrowała moment kradzieży czujnika kamery wraz ze skrzynką przetwornika i akumulatora – informuje podinsp. Bogdan Kaleta z głogowskiej policji. – Urządzenie było zamaskowane i służyło do monitoringu ruchu na tej drodze oraz uruchamiało pracę samej kamery.
Złodziej nie zabrał samej kamery, bo jej nie zauważył i był pewien, że ukradł całe urządzenie. Tymczasem dowód kradzieży został na miejscu przestępstwa. Policjanci bez problemu dotarli do 23-latka, który był bardzo zaskoczony ich widokiem.
– Zapytany, po co mu takie urządzenie, stwierdził, że może się na coś przydać. Na co? Tego nie umiał określić – dodaje Bogdan Kaleta.
Policjanci odzyskali skradziony sprzęt, a sprawca dobrowolnie poddał się karze. Grozi mu do 5 lat więzienia.
UR/FOT. KPP GŁOGÓW




