Te dramatyczne sceny rozegrały się wczoraj w godzinach popołudniowych przy alei Wolności w Głogowie. 33-latek groził swojej matce siekierą i tym, że odkręci gaz, by wysadzić mieszkanie.
Kobieta wezwała policję. Na miejscu pojawiły się też straż pożarna i pogotowie ratunkowe. Na szczęście służby nie musiały interweniować, bo mężczyzna sam oddał się w ręce funkcjonariuszy.
– Został zbadany przez lekarza, który zdecydował o przewiezieniu go do szpitala psychiatrycznego w Lubiążu na obserwację – powiedział nam podinsp. Bogdan Kaleta z głogowskiej policji.
60-letnia kobieta złożyła zawiadomienie o stosowaniu wobec niej gróźb karalnych.
UR/FOT. ARCHIWUM




