GŁOGÓW. Areszt tymczasowy dla matkobójcy

GLOG_SADTrzy najbliższe miesiące spędzi w areszcie tymczasowym 37-letni Rafał B., który usłyszał zarzut zabójstwa swojej matki. Tak zdecydował w sobotę głogowski sąd. Prokuratura ujawniła kolejne szczegóły tej makabrycznej zbrodni. Śledztwo jest w toku.

Przypomnijmy, tragedia wydarzyła się 23 września w domu jednorodzinnym na głogowskim osiedlu Paulinów. Zwłoki 59-letniej kobiety, w czwartek rano, znalazł jeden z jej krewnych.

– Ciało denatki zawinięte w koc leżało przy drzwiach w pokoju stołowym – informuje Liliana Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy. – W czasie oględzin stwierdzono na ciele kobiety liczne rany kłute i cięte w obrębie klatki piersiowej, brzucha i ud oraz rany cięte na twarzy. Sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną zgonu był krwotok wewnętrzny i zewnętrzny spowodowany przebiciem worka osierdziowego serca oraz wątroby. Biegła ustaliła, iż ciosy zadawano z dużą siłą.

W garażu budynku był samochód z bagażnikiem wyłożonym workami foliowymi. W aucie leżały zakrwawiona odzież i męska kurtka, w której znaleziono złamany nóż. Jako sprawcę zabójstwa od początku typowano syna denatki, który z nią mieszkał. W czasie gdy znaleziono ciało nie było go w domu. Być może został spłoszony przez mężczyznę, który przyszedł sprawdzić, co się dzieje z właścicielką mieszkania, bo nie odbierała telefonu. Niedługo potem do Głogowa dotarła informacja, że Rafał B. sam zgłosił się na policję w Krakowie i przyznał się, że zabił matkę. Jak się okazało, wcześniej uciekł do Zielonej Góry. W piątek, 37-latek został przesłuchany w głogowskiej prokuraturze i usłyszał zarzut zabójstwa.

– Przyznał się do popełnienia zarzuconego mu przestępstwa – dodaje Liliana Łukasiewicz. – Podczas przesłuchania ujawnił żal do matki, ale motyw jego brutalnego działania nie jest jednak do końca jasny. Oświadczył też, że początkowo chciał ukryć zwłoki, a potem wyjechać za granicę, nie był jednak w stanie tego zrobić. Zważywszy na okoliczności zdarzenia, powstały poważne wątpliwości co do stanu poczytalności podejrzanego w chwili popełnienia przestępstwa. Niezbędne będzie zatem poddanie go badaniom przez biegłych lekarzy psychiatrów.

Za zbrodnię zabójstwa grozi od 8 do 15 lat, 25 lat więzienia, a nawet dożywocie.

Jeśli stwierdzona zostanie niepoczytalność sprawcy w momencie popełnienia przestępstwa, nie podlega on karze i postępowanie trzeba umorzyć. Ale jeśli biegli lekarze psychiatrzy uznają, że stanowi on zagrożenie dla porządku prawnego (przy podejrzeniu, że znów może popełnić przestępstwo) prokurator ma prawo wystąpić do sądu z wnioskiem o umieszczeniu go w zakładzie zamkniętym. W sytuacji, gdy stwierdzona zostanie ograniczona poczytalność sprawcy, sąd ma prawo zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, co w przypadku zabójstwa oznacza wyrok od 2 lat 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

UR