GAWORZYCE. Było dzikie wysypisko, jest tor

tor_2To spełnione marzenie założycieli Moto-Klubu Gaworzyce. W 2013 roku podjęli wyzwanie – zamienić dzikie wysypisko śmieci na tor motocrossowy. Teraz mogą być dumni. 

Powodzenie jest z pewnością efektem współpracy m.in. z samorządem i sponsorami, ale najważniejsze, jeżeli chodzi o pomysłodawców, są: perspektywa i pasja. Bez tego nic by się nie zmieniło. Dziś po dawnym dzikim wysypisku nie ma śladu, ale to jeszcze nie koniec.

– Wszystko wygląda już świetnie, ale to dopiero początek – informuje Sebastian Kałużny z zarządu stowarzyszenia. – Rozpoczęliśmy transport ziemi i ostateczne kształtowanie toru. Postaramy się, aby w każdy piątek przywieziony materiał został wyrównany, tak aby można było trenować. Prace te potrwają prawdopodobnie do początku wakacji. Spodziewamy się kilkuset, jak nie tysięcy ciężarówek. W planach mamy przebudowanie kilku skoków, powiększenie i ich przedłużenie oraz ułatwienie niektórych elementów na torze – dodaje. 

UR/ŹRÓDŁO: UG GAWORZYCE