Famulski: Największym rywalem byliśmy sami dla siebie

Unia Szklary Górne po raz kolejny nie wywalczyła awansu do A-klasy. Murowany faworyt ponownie w końcówce sezonu spuścił z tonu i sezon zakończył na trzecim miejscu w tabeli grupy II legnickiej B-klasy.

– Myślę, że chyba nie wyciągnęliśmy wniosków z poprzedniego sezonu, bo znowu ta sama zmora do naszej szatni weszła i to się odbiło, że największym rywalem byliśmy sami dla siebie. Po prostu gdzieś w głowach przegraliśmy końcówkę tego sezonu, bo walczyliśmy na boisku nie tylko z przeciwnikiem ale jeszcze sami ze sobą. – mówi Alwin Famulski z Unii Szklary Górne.

W przypadku drużyny z Gminy Lubin pewne jest, że w nowym sezonie nie poprowadzi jej dotychczasowy trener Robert Gajewski, który najprawdopodobniej zostanie grającym trenerem występujących w klasie okręgowej Czarnych Rokitki. W Unii dojdzie także do sporych zmian personalnych, jeśli chodzi o samych zawodników.

– Robertowi Gajewskiemu podziękowaliśmy i rozstaliśmy się w bardzo dobrej, miłej atmosferze. Życzę Robertowi dalej sukcesów w pracy trenerskiej. Jeżeli chodzi o skład to mamy zamiar trochę przemeblować drużynę. Na pewno będzie nowy trener i wprowadzi swoich graczy. Unia Szklary Górne personalnie na pewno się zmieni. – dodaje Famulski.

W sezonie 2017/2018 drużyna ze Szklar Górnych będzie miała także atut własnego boiska, ponieważ Unia w końcu swoje mecze rozgrywać będzie we własnej wsi.

– Płyta jako płyta jest już gotowa do gry, ale kończy się jeszcze budowa budynku, także chcemy wejść gdy będzie już cały kompleks skończony. Termin zakończenia budowy to sierpień, czyli pasowałoby nam chociaż jak patrzę na postęp prac to coś mi się wydaje, że jednak to się troszeczkę przeciągnie i może się okazać, że pierwsze mecze nowego sezonu zagramy jeszcze w Oborze, ale liczę, że na pewno w tym roku rozpoczniemy już mecze we własnej wsi przy własnej publiczności. – kończy Alwin Famulski.

Dodaj komentarz