Około pięciu tysięcy osób bawiło się na Festynie Rodzinnym z okazji 20-lecia polkowickiego Volkswagen Motor Polska. Były pokazy, konkursy i wiele innych atrakcji, a także niespodzianek.
Imprezę zorganizowaną w minioną sobotę na placu obok zakładu poprowadził Filip Chajzer. Wcześniej z zaproszonymi gośćmi spotkał się prezes VW MP.
– Nie było oczywiste, że Volkswagen, który szukał nowej lokalizacji korzystnej pod względem kosztów i potencjału zdecyduje się tutaj, w Polkowicach otworzyć zakład – mówił Dirk Strümpfler, prezes zarządu Volkswagen Motor Polska. – To zasługa wielu czynników oraz zaangażowania wielu osób, niektórzy z nich są wśród nas. Po 20 latach śmiało można powiedzieć, że wszyscy mieli rację i wysiłek się opłacił. Produkcja w fabryce w Polkowicach zaplanowana była na 500 tysięcy silników rocznie. Dziś nasza zdolność produkcyjna wynosi ponad 750 tysięcy silników rocznie. Zainwestowaliśmy tutaj prawie 600 milionów euro. Motywacja, elastyczność oraz efektywność naszych pracowników jest dobrze znana i doceniana poza granicami Polkowic w koncernie Volkswagen.
Zaangażowanie pracowników w rozwój fabryki podkreślane było wiele razy. Jubileuszowe święto spędzili na wspólnej zabawie ze swoimi rodzinami. Mimo wietrznej aury humory dopisywały.
Youtuber Stuu spotkał się z młodzieżą, a Jerzy Dudek z amatorami piłki nożnej. Były też m.in. pokazy strażackie i udzielania pierwszej pomocy.
– No pogoda mało festynowa, ale tyle jest atrakcji, dzieci nie wiedzą, co najpierw wybrać – powiedziała nam jedna z uczestniczek festynu. – Syn ucieszył się, że jest Jerzy Dudek. Mąż pracuje tu od kilku lat i cieszę się, że będę miała okazję zobaczyć jego zakład.
Świętujących jubileusz 20-lecia VW MP najpierw rozgrzała Rewia Samba, a potem Ewa Farna.
Fot. VW MP/UR
































