W 2018 r. strażacy jaworskiej jednostki OSP odnotowali 170 interwencji. Były to głównie wyjazdy do pożarów, zdarzeń drogowych i zabezpieczania imprez. Rekordzista brał udział w 163 wyjazdach. Podczas zebrania sprawozdawczego druhowie podsumowali działania w minionym roku oraz przyjęli plan pracy na nadchodzące miesiące. Była to też okazja do wręczenia odznaczeń długoletnim działaczom.
– To był ciężki i pracowity rok – mówi prezes OSP Henryk Kędziora. Świadczy o tym choćby spora liczba interwencji. Rekordzistą w liczbie wyjazdów był Jan Pawelec, który brał udział w 163 akcjach. Czy taka aktywność mocno zakłóca życie prywatne?
– Wiadomo, jest rodzina, są obowiązki, praca, ale można to wszystko jakość pogodzić – odpowiedział skromnie druh tuż po odebraniu pamiątkowej statuetki. Zebraniu OSP pilnie przysłuchiwali się kandydaci na strażaków z Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej. Jeszcze nie jeżdżą na akcje, ale jak sami podkreślają, na razie chcą się uczyć ratownictwa i jak mówią „różnych sztuczek” podczas wyreżyserowanych scenek.
Z pracy strażaków–ochotników zadowolony jest st. kpt. Tomasz Kita, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gąsniczej PSP w Jaworze.
– Trzeba powiedzieć uczciwie, to bardzo solidna jednostka. Druhowie reprezentują wysoką klasę ratowniczą, a umundurowanie to dla nich wielki honor i tradycja, o którą dbają – ocenił zawodowiec.
Umiejętności i wyniki nie zawsze idą w parze ze sprzętem. Druhowie mają na stanie stary, wysłużony wóz bojowy i od lat czynią starania o nowy. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku nic się nie zmieni. – Zakup lekkiego bądź średniego wozu zaplanowany mamy na 2020 r. – poinformował prezes Kędziora. W zebraniu oprócz zainteresowanych udział wziął m.in. burmistrz Emilian Bera oraz goście z instytucji na co dzień współpracujących ze strażą.
Galeria zdjęć:
fot. Daniel Śmiłowski
Materiał wideo TV Regionalna.pl:




















