Prawdopodobnie zawód miłosny był przyczyną nocnej próby samobójczej w miejscowości Trzebnice. Ponadtrzydziestoletni mężczyzna wszedł na maszt i groził, że się z niego rzuci.
– Na miejscu pojawili się policyjni negocjatorzy – relacjonuje Andrzej Szymański, rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Legnicy. – Okazało się, że do mężczyzny nie można dotrzeć za pomocą pożarniczej drabiny, stąd wezwano grupę ratownictwa wysokościowego z Chojnowa – dodaje.
Alpiniści musieli działać szybko, gdyż desperat w mroźną noc rozebrał się z kurtki, którą rzucił na ziemię. Z relacji strażaków wynika, że po sprowadzeniu na ziemię frustrat był tak zziębnięty, że nie miał siły stanąć na nogach.




