Znów blokowali krajową „trójkę” domagając się zaległych pensji (AKTUALIZACJA)

Pracownicy firmy budowlanej Wowix znów wyszli na drogę krajową nr 3. Tym razem zablokowali ją na wysokości Biedrzychowej. Przepraszają wściekłych kierowców, ale zapowiadają, że z tej formy protestu nie zrezygnują, dopóki nie otrzymają zaległych wynagrodzeń.

Pracownikom firmy Wowix towarzyszyły ich rodziny. Ta domaga się zapłaty za wykonane roboty od firmy Pribex, jednego z wykonawców odcinka budowanej drogi ekspresowej S3, między Kaźmierzowem, gmina Polkowice, a Lubinem.

– Z odsetkami jest to około dwóch milionów złotych – mówi Wojciech Wower, prezes firmy Wowix. – Jest to zapłata za prace dodatkowe, wykonane na zlecenie, poza głównym kontraktem – dodaje.

Z tymi roszczeniami finansowymi nie zgadza się firma Pribex, o czym już wcześniej informował jej radca prawny Michał Bajerski. Zapytany dziś o komentarz w tej sprawie powiedział: – Stanowisko wykonawcy jest niezmienne.

Jak się dowiedzieliśmy, ta sprawa została też zgłoszona przez wykonawcę do prokuratury.

Przypomnijmy, że przedwczoraj pracownicy tej firmy razem z grupą z firmy Urbański, także podwykonawcą Pribexu, blokowali przejście dla pieszych w Kaźmierzowie (na zdj.). Wczoraj była przerwa na ewentualne rozmowy z drugą stroną.

– Nikt się do nas nie odezwał, więc dziś ponowiliśmy protest – dodaje prezes Wower.

W czasie blokady przejścia w Biedrzychowej tworzyły się kilometrowe korki. Potem policja zorganizowała objazdy: z Lubina w kierunku Polkowic przez Rynarcice, a z Polkowic przez Sobin, Jędrzychów w kierunku Lubina.

Dodajmy, że Wowix jest jednym z podwykonawców pracujących na budowie drogi ekspresowej S3, którzy są w podobnej sytuacji.

Niewykluczone, że w kolejnych dniach na „trójce” znów będą blokady.