LEGNICA. Sadysta przywiązał psy do drzewa

Porzucone psy 1 (2) Kobieta spacerująca w lasku Złotoryjskim natknęła się na przywiązanego do drzewa czworonoga. Zwierzę było skrajnie wycieńczone. Możliwe, że na uwięzi spędziło nawet dwie doby. Właścicielowi psa za tak bezduszny akt okrucieństwa grozi nawet trzy lata za kratami.  

To nie wszystko. Do drzewa przywiązane były dwa pieski. Jednemu udało się uwolnić, bo przegryzł smycz. Nie opuszczał jednak swojego towarzysza i warował tuż przy nim. Sytuację dostrzegła spacerująca legniczanka i poinformowała straż miejską. Jeśli ktokolwiek posiada informacje o właścicielu psów, widocznych na zdjęciach, proszony jest o kontakt z policją.Porzucone psy 2 (1)

– Gdy uwolniony, wygłodniały i osłabiony piesek był prowadzony do samochodu, jego kompan co chwilę podbiegał tuż obok. Prawdopodobnie psy wychowywały się razem. Niestety, pieska kompana nie udało się złapać – opowiada Arkadiusz Rodak, rzecznik ratusza.

Uwolniony zwierzak został przewieziony do schroniska. Był wycieńczony. Gdyby nie legniczanka, która znalazła pieski, mogłoby dojść do tragedii. Uwięzione były w miejscu odludnym, rzadko uczęszczanym.

W Legnicy miesięcznie notuje się kilka przypadków porzucania psów poprzez przywiązywanie ich smyczą do drzewa. Nie są to jednak przypadki tak drastyczne. Porzucenie psów jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności nawet do trzech lat.