Apel Poległych, salwa honorowa i defilada – po raz pierwszy w takiej oprawie świętowano powiatowe obchody 97. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.
W uroczystościach uczestniczyły wojskowa kompania honorowa Garnizonu Bolesławiec, Orkiestra Górnicza ZG Polkowice-Sieroszowice oraz reprezentacje służb mundurowych, kombatantów, harcerzy i szkół. Przybyło też wielu mieszkańców powiatu.
– To pierwsze takie obchody 11 listopada, ponieważ chcieliśmy zaproponować mieszkańcom coś nowego, by podkreślić znaczenie tego święta – mówił Marek Tramś, starosta polkowicki. – Stąd Apel Poległych, przywołujący wszystkich walczących o niepodległość, by uczcić ich pamięć, a potem salwa honorowa. Wojsko nadaje uroczystości specjalny klimat, bo jest ono wyrazem wszelkich cnót, gdy mówimy o patriotyzmie i ojczyźnie. Specjalnie też wybraliśmy wieczorową porę, by urok polkowickiego Rynku jeszcze bardziej oddał atmosferę uroczystości.
– Najbardziej przeżyłam Apel Pamięci. Był taki wzruszający poprzez wspomnienie tych, którzy walczyli o Polskę. To robi wrażenie – powiedziała nam Danuta Nowicka, mieszkanka miasta. – Chociaż dzieci rozpłakały się, gdy była salwa, ale następnym razem trzeba będzie je do tego przygotować – dodała.
Po uroczystościach w Rynku, dalsze obchody Święta Niepodległości odbywały się w kościele pw. św. Michała Archanioła, gdzie odprawiona została msza św. za Ojczyznę, a potem odbył się koncert Chopinowski w wykonaniu Doroty i Pawła Motyczyńskich.
UR














