LEGNICA. Partia Razem przeciwko LSSE

IMG_9654Jak obiecali – tak zrobili. Przed ekskluzywną siedzibą zarządu Legnickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej protestowali dziś działacze Partii Razem. Pokojowe spotkanie pod willą w tzw. Kwadracie to wyraz buntu przeciwko polityce prowadzonej przez gospodarzy gospodarczych enklaw.

– Ci ludzie odjechali, pozamykali się w gabinetach i niczego nie widzą – tak o zarządcach LSSE mówią kandydaci do Sejmu z Partii Razem. Według nich strefy to „bananowe republiki podatkowe”, które służą przede wszystkim obcemu kapitałowi, a nie zatrudnionym w fabrykach ludziom, którzy za symboliczne pensje harują głównie poprzez agencje pośrednictwa pracy.

IMG_9664Działacze PR uważają, że rządowa polityka wspierania specjalnych stref ma szkodliwy wpływ na rozwój gospodarczy kraju. – Firmy znajdujące się w ich obszarach praktycznie nie płacą podatków. Duży, zagraniczny kapitał, który zwykle za nimi stoi, jest w ten sposób stawiany nad polskimi przedsiębiorstwami, co nie sprzyja uczciwej konkurencji – przekonują.

Numer jeden na liście Partii Razem, Szymon Surmacz przypomina, że głównym założeniem specjalnych stref ekonomicznych miało być przyciąganie inwestorów do miejsc o dużym poziomie bezrobocia. Jednak w praktyce strefy powstają pod dyktando korporacji w miejscach, w których zaburza to konkurencję o pracownika.

IMG_9646– Firmy zlokalizowane w strefach, choć zwolnione z większości podatków, często zatrudniają pracowników na umowach śmieciowych – oburza się Tomasz Szczytyński, nr 13 na liście kandydatów do Sejmu. Jego zdaniem absurdalny jest też wybór miejsc, w których tworzy się podstrefy. Często powstają one na terenach, gdzie nie ma problemów z pracą, na przykład w centrum Wrocławia, albo w miejscach niemających nic wspólnego z oryginalną strefą.

Akcja informacyjna, ostrzegająca przed rozrostem gospodarczych enklaw, ma zasięg ogólnopolski. Konferencje na ten temat odbyły się tego samego dnia we Wrocławiu, Wałbrzychu, Opolu, Warszawie i Legnicy.

.