Setki mieszkańców miasta wyszło dziś z domów i zgromadziło się w wielu miejscach Lubina, by uczcić 71 rocznicę Powstania Warszawskiego. Punktualnie o godzinie 17 czyli „godzinie W” w całym mieście zawyły syreny, a strażacy odpalili biało czerwone race.
– Musimy pamiętać, ze naród bez historii nie istnieje – mówił dziś podczas obchodów Adam Myrda, starosta lubiński.
Lubinianie udowodnili, że pamiętają. Nie tylko starsi ludzie, ale także wiele młodzieży w tym roku zatrzymało się na chwilę, by uczcić ważną dla Polaków rocznicę.
– Tak naprawdę z tych, którzy walczyli w powstaniu została już właściwie garstka. Dlatego powinniśmy pamiętać o nich i szanować to co zrobili – mówi Viktoria.
– Przyszłam z córką i mimo że ma dopiero dwa lata i raczej nie będzie tego pamiętać, to staram się jej wpajać z wiekiem, że takie rzeczy się dzieją, że są bardzo ważne – dodaje.
71 lat temu w powstaniu zginęły setki tysięcy ludzi. Także dzieci i młodzież. – Ludzie, którzy mieli dużo mniej lat ode mnie walczyli w powstaniu. Nie wiem, czy teraz dałabym radę, ale w tamtym czasie poszłabym ratować ojczyznę – mówi Karolina z Hufca w Lubinie.
– Dla mnie to niezwykle ważny dzień. Mimo, że zdania na temat słuszności powstania są podzielone to uważam, że ludzie wychodząc z bronią na ulicę pokazali swoją siłę i chęć walki- mówi Antoni Piotrowski ze Związku Weteranów i Rezerwistów Wojska Polskiego.
W hołdzie poległym pod tablicami pamięci na Wzgórzu Zamkowym złożono wieńce i kwiaty oraz uroczyście odśpiewano hymn państwowy. Ludzie pojawili się także na kilku innych miejscach Lubina. Tam odpalono race. Zatrzymywali się również kierowcy i trąbiąc pokazali, że pamiętają o powstańcach.
MRz/Fot.lubin.pl, Rafał Kłosowski
Zobacz także:


























