– To straszne! Rozbita szyba, wgnieciony dach i ten powyginany rower pod kołami – mówi pasażerka busa, który tamtędy przejeżdżał. Na miejsce przyjechały karetki pogotowia i policja, rowerzysta już nie żył.
Ofiarą jest 39-letni mieszkaniec Legnicy. Przed godziną 8 jechał do Lubina. Najechał na niego kierujący hyundaiem. To 46-letni mieszkaniec powiatu cieszyńskiego. Ten podróżował z rodziną. Jak powiedział policji, jechał nad morze.
– Z relacji świadków wynika, że kierowca hyundaia mógł przysnąć za kierownicą – mówi Karolina Hawrylciów z lubińskiej policji.
– Twierdzili, że „płynął” pasem jezdni – dodaje.
—–
Na miejscu był także prokurator.
Wiadomo, że kierowca był trzeźwy. Jemu oraz rodzinie nic się nie stało. Podczas podróży wszyscy pasażerowie spali, ponieważ wyruszyli o 3 w nocy.
MRz /Fot. MRT, lubin.pl


















