Polkowicka policja zatrzymała trzeciego agresora, który brał udział w zajściu, jakie miało miejsce w nocy z 3 na 4 lipca w centrum Przemkowa. To 22-letni mieszkaniec tego miasta. Wszyscy usłyszeli zarzuty.
Jak już informowaliśmy, podczas rutynowego patrolu miasta, na jednej z ulic policjanci zauważyli bójkę kobiet. Kiedy próbowali je uspokoić i opanować sytuację, pojawiła grupa mężczyzn. Ci zaatakowali patrol rzucając m.in. butelkami w radiowóz, który został uszkodzony. Wezwano posiłki, a funkcjonariusze oddali strzały ostrzegawcze w powietrze, by powstrzymać agresorów. Wśród nich byli: 20-letni mieszkaniec Chocianowa, zatrzymany tuż po zajściu, oraz 26-letni przemkowianin, który został zatrzymany kilkanaście godzin później. Potem dołączył do nich 22-latek, także z Przemkowa.
20-latek z Chocianowa usłyszał zarzut uszkodzenia mienia, tj. radiowozu, za co grozi mu do 5 lat więzienia.
– Zatrzymani w tej sprawie mieszkańcy Przemkowa usłyszeli zarzuty, między innymi, czynnej napaści na funkcjonariuszy, znieważenie i groźby karalne, za co, łącznie, grozi im nawet do dziesięciu lat pozbawienia wolności – powiedziała nam st. asp. Daria Solińska z polkowickiej policji.
Jak dodała, podczas interwencji żaden z funkcjonariuszy nie odniósł obrażeń.
UR




