Trzy młode sokoły wykluły się pod koniec kwietnia na platformie lęgowej, znajdującej się na kominie Huty Miedzi „Głogów”, na wysokości 80 metrów. Gniazdo jest stale monitorowane i wszystko wskazuje na to, że dobrze się rozwijają. Tradycyjnie już, trwa konkurs internetowy na wybór imion dla maluchów. Na razie nie wiadomo, jakiej są płci.
– Płeć będziemy kwalifikować podczas obrączkowania, które zaplanowaliśmy na 19 maja – powiedział nam Paweł Frąckowiak, specjalista ds. ochrony środowiska i ochrony przyrody w hucie.
Obecnie trwa internetowy konkurs, ogłoszony przez KGHM i Stowarzyszenie na Rzecz Dzikich Zwierząt „Sokół”, na wybór imion dla młodych ptaków. Nadesłano około 100 propozycji. Teraz komisja wybiera najciekawsze z nich i na nie internauci będą mogli głosować w ostatnim etapie konkursu: od 16 do 20 maja. Zwycięzcy otrzymają nagrody. Informacje na ten temat można śledzić za pośrednictwem strony internetowej stowarzyszenia.
Hutnicza historia z sokołami, które należą do najrzadszych ptaków drapieżnych w Polsce, jest bardzo ciekawa i sięga 2008 roku. Zaczęła się od tego, że na terenie huty znaleziono samicę sokoła wędrownego, ranną w wypadku w czasie polowania. Zajęli się nią hutnicy. Jak wspominał Paweł Frąckowiak, ptak trafił do lecznicy weterynaryjnej w Legnicy, a jak wyzdrowiał, to odleciał. Ale okazało się, że w pobliżu zakładu żył też samiec, partner rannej samicy. Znalazł sobie inną partnerkę i w 2009 roku para, której nadano imiona: Cupra i Argenta, zadomowiła się na kominie. Dla wszystkich było to zaskoczenie. Potem pojawiły się młode. Z czasem zamontowano specjalną platformę, by zapewnić bezpieczeństwo. Ptaki wyposażono w nadajniki satelitarne. Odezwały się dwa z nich. Dzięki temu można było śledzić trasę ich wędrówek, a docierały nawet do Czech i Niemiec. Podczas ich nieobecności hutnicy dbali o gniazdo, np. wymieniali żwirek. Potem zainstalowano kamerę, dzięki czemu można obserwować gniazdo w Internecie i kolejne młode pojawiające się na platformie.
UR/FOT. KGHM




