GŁOGÓW. Protest rolników nielegalny, ale przyszli przed ratusz (FOTO)

ROL1_BARNASKilkudziesięciu rolników z rejonu głogowskiego przyszło dziś na plac przed ratuszem, by stamtąd rozpocząć akcję protestacyjną, podobnie jak dzieje się to w całym kraju. Zanim jednak ruszyli, usłyszeli komunikat policji, że zgromadzenie jest nielegalne, a jego uczestnicy mogą zostać ukarani aresztem lub grzywną. 

Protestujący, m.in. z powodu spadku opłacalności produkcji rolnej i sprzedaży gruntów ANR podstawionym osobom, mieli przejść ulicami Grodzką i Brama Brzostowska, a potem krajową „dwunastką” przez oba mosty nad Odrą w kierunku Serbów i z powrotem na Stare Miasto. Cała akcja miała potrwać od dziś, 19 lutego, do 28 lutego. Wczoraj Bogusław Barnaś, wiceszef Dolnośląskiej Rady NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” otrzymał pismo z głogowskiego ratusza z decyzją prezydenta miasta zakazującą organizowania zgromadzenia w tym terminie. A brak zgody związany był z negatywnymi opiniami, jakie przedstawiły policja oraz Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, zarządca DK 12. Policja oparła swoją decyzję na doświadczeniach z zeszłorocznego protestu rolników w Głogowie, kiedy to skończyło się na dużych utrudnieniach w ruchu, a odkorkowanie ulic zajęło kilka godzin. Z kolei, wrocławski oddział GDDKiA nie był odpowiednio wcześnie powiadomiony o planowanej akcji, dlatego jego ocena była negatywna. To wszystko jednak nie przekonało organizatorów zgromadzenia.

– Nie zgadzamy się z uzasadnieniem odmowy i dziś wysyłamy odwołanie do wojewody – mówił Bogusław Barnaś. – Są także powody do zaskarżenia decyzji do sądu. Wcześniej były protesty i była zgoda, choć bardziej utrudniały one życie mieszkańców.

Jak dodał, w oczekiwaniu na decyzję wojewody w sprawie odwołania, rolnicy będą informowani na temat ewentualnych zgromadzeń. I będzie kolejny wniosek do władz miasta dotyczący zorganizowania protestu. Niekoniecznie w Głogowie.

– Może w innym miejscu, bardziej przychylnym rolnikom – jak stwierdził Barnaś. – Dziś możecie iść w dowolnym kierunku, tylko nie grupowo. Nie chcemy nikogo narażać.

ROL6I rzeczywiście, kilka grupek rolników poszło w stronę różowego mostu. Wcześniej jednak, po kolejnym komunikacie policji z prośbą „o opuszczenie miejsca zbiegowiska”, funkcjonariusze spisali kilka osób. Niektóre z nich próbowały z nimi dyskutować. Przez cały czas, głogowski Rynek był patrolowany przez policję, podobnie jak w rejonie mostu. Sprowadzono nawet wóz dowodzenia z Jeleniej Góry (na zdj.), który – trzeba przyznać – zrobił wrażenie.

UR