Tłusty Czwartek po jaworsku, czyli z cukierni do siłowni (FOTO, WIDEO)

Ponoć w tym dniu pączki jedzone z umiarem nie zaszkodzą. Cukiernicy zakasali ręce już w środę, żeby w tłusty czwartek tradycji stało się zadość. W największej jaworskiej cukierni z linii produkcyjnej zeszło 100 tysięcy lukrowanych, rumianych wypieków.

Największym powodzeniem cieszą się pączki o nadzieniu różanym, jednak cukiernicy chcą spełniać wszystkie zachcianki swoich klientów. – Proponujemy 13 rodzajów pączków. Są te tradycyjne, ale też z koniakiem, malibu, adwokatem, serem, czekoladowe. Nowością są też pączki ze słonym karmelem – opowiada mistrz cukiernictwa Paweł Furtak.

Widzieliśmy też pączki z bitą śmietaną, które leżakowały w chłodni. Pączki z Jawora trafią do amatorów słodkości na całym Dolnym Śląsku. Ale co zrobić, kiedy pokusa będzie silniejsza od zdrowego rozsądku i przesadzimy z kaloriami?

Z tym pytaniem udaliśmy się do siłowni jaworskiego TKKF. Tam na hasło „pączek” wielu dokładało sobie talerzy na sztangach, a panie przyspieszyły tempo na bieżni. – Siłownia to dobry adres, szczególnie po tłustym czwartku czy po świętach – powiedział Mateusz Wiśniewski.

Wśród kilkunastu ćwiczących znalazł się tylko jeden odważny, który złamał dietę i skusił się na suto oblany lukrem pączek. Chwilę po rozmowie przystąpił do ćwiczeń…

 

fot. Daniel Śmiłowski

Materiał wideo TV Regionalna.pl: