Czy była już pełnomocnik finansowy KWW Jana Zubowskiego wyłudziła poświadczenie nieprawdy poprzez podstępne wprowadzenie w błąd komisarza wyborczego w Legnicy? Głogowska prokuratura (na zdj.) wszczęła w tej sprawie śledztwo.
– Doniesienie złożył komisarz wyborczy z legnickiej delegatury Państwowej Komisji Wyborczej – powiedział nam prokurator Marek Wójcik.
Jak dodał, na początku września komisarz wyborczy przyjął zawiadomienie o utworzeniu KWW Jana Zubowskiego w celu zgłoszenia kandydatów w wyborach samorządowych (16 listopada). W komplecie dokumentów było oświadczenie Jadwigi Kity, wówczas pełnomocnika finansowego komitetu, z którego wynikało, że nie jest ona funkcjonariuszem publicznym. Okazało się jednak, że jako pracownik samorządowy jednak nim jest, zgodnie z polskim prawem.
– Istnieje uzasadnione podejrzenie, że doszło do wyłudzenia poświadczenia nieprawdy poprzez podstępne wprowadzenie w błąd funkcjonariusza publicznego, jakim jest komisarz wyborczy – dodał prokurator Wójcik.
Prokuratura wystąpi teraz do komisarza wyborczego o kolejne dokumenty związane z rejestracją komitetu. Przesłuchani mają też być jego członkowie, w tym pełnomocnik Krzysztof Sadowski, który złożył całą dokumentację w legnickiej delegaturze PKW.
– Naszym zdaniem, wszystko było w porządku przy składaniu dokumentów – przekonuje Krzysztof Sadowski. – Potem okazało się, że służby komisarza wyborczego mają inne zdanie i wątpliwości prawne. Szanując tę decyzję zmieniliśmy pełnomocnika finansowego. Teraz czekamy na rozstrzygnięcie sądu – dodał.
To prawda, pełnomocnika finansowego zmieniono, ale został nim radny, który z racji tej funkcji też jest funkcjonariuszem publicznym. Problem w tym, że nie złożył mandatu (a to odbywa się na sesji w formie uchwały), bo sama deklaracja nie wystarczy. Przypomnijmy, w końcu pełnomocnikiem finansowym komitetu został jeden z wiceprezydentów miasta, który w ekspresowym tempie zrezygnował z tego urzędu.
Na tym etapie trudno przesądzać, czy doszło do przestępstwa wyłudzenia poświadczenia nieprawdy poprzez podstępne wprowadzenie w błąd funkcjonariusza publicznego, tj. komisarza wyborczego. Ale grozi za to do trzech lat więzienia.
UR




