– Zlecimy ekspertyzę, by ocenić wytrzymałość i żywotność Dębu Chrobrego – powiedział nam Dariusz Chełski, nadleśniczy z nadleśnictwa Szprotawa. – Drzewo było w środku spróchniałe, straty są ogromne, ale jest szansa, że może odżyć. Zobaczymy – dodał.
Przypomnijmy, około 760-letni Dąb Chrobry, rosnący w okolicach Piotrowic, gmina Przemków, jest pomnikiem przyrody. Wczoraj rano (18 listopada) drzewo stanęło w ogniu. Z ogniem walczyli strażacy z Polkowic oraz z OSP Przemków i OSP Radwanice, wspierani przez posiłki z województwa lubuskiego. Jak wstępnie ustalono, pień drzewa został oblany łatwopalną cieczą i podpalony. Jeszcze dziś przed południem strażacy dogaszali pożar, bo wciąż pojawiały się nowe zarzewia ognia. Zabezpieczali też drzewo przed zawaleniem. Pobrano również gałęzie dębu do szczepienia.
Już wiadomo, że będzie śledztwo w sprawie podpalenia dobra o szczególnym znaczeniu dla kultury. Grozi za to do 10 lat więzienia.
UR/FOT. ANNA WALNER PPK




