Po godz. 17 w Jaworze znowu zawyły syreny. Tym razem strażacy zostali wezwani do pożaru drzewa, które rosło między polami ze zbożem. Brak dojazdu spowodował, że zastępy musiały poprowadzić na miejsce kilkadziesiąt metrów węży gaśniczych.
Okolice Nysy Szalonej są ulubionym miejscem niektórych spacerowiczów. Niestety pozostawiają oni po sobie wiele śmieci, wśród nich także butelki. Prawdopodobnie właśnie szklane opakowania były przyczyną powstania ognia.
Tylko szybka akcja strażaków sprawiła, że żywioł się nie rozprzestrzenił. Zboże nie było jeszcze dojrzałe. W takim wypadku straty z pewnością byłyby o wiele większe. W 40-stopniowym upale strażacy ubrani w ochronne kombinezony rozłożyli kilkadziesiąt metrów węży, aby ugasić źródło ognia i schłodzić wodą miejsce. W działaniach brały udział dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej z Jawora.
Galeria zdjęć:
fot. Daniel Śmiłowski
Materiał wideo TVRegionalna.pl:




























