Sadzonki świerku serbskiego, świerku pospolitego, buku i lipy będą dziś (13 listopada) rozdawane mieszkańcom przed głogowskim starostwem, od godz. 15.30, tj. po zakończeniu pracy urzędu i w kilku miejscach na terenie miasta. Ale plany były inne.
Akcję zapowiedział kilka tygodni wcześniej starosta powiatu Rafael Rokaszewicz po nawałnicy, jaka latem przeszła nad miastem i spowodowała duże straty w parkach i na terenów zielonych. Około 200 nowych sadzonek drzewek, przekazanych przez Nadleśnictwo Głogów, miało uzupełnić ubytki. I miało to być wykonane w listopadzie, zgodnie – jak tłumaczą organizatorzy – z zasadami prowadzenia nasadzeń roślinności tego typu. Nie obyło się jednak bez zgrzytu.
– W piśmie skierowanym do prezydenta miasta starosta poprosił o zgodę na wykonanie takiej społecznej akcji i wskazanie miejsc, w których nowe drzewka mogłyby być umieszczone – informuje Bartłomiej Adamczak, rzecznik starostwa. – W odpowiedzi na naszą prośbę prezydent, z jednej strony podziękował za inicjatywę, z drugiej jednak uznał, iż nie satysfakcjonuje go jakość przygotowanych sadzonek, a wykonywanie nasadzeń w Głogowie przez inne osoby, niż te zawodowo zajmujące się pielęgnacją zieleni miejskiej jest niewskazane. Nie chcąc prowadzić akcji wbrew opinii prezydenta i bez wyznaczonych lokalizacji, w których nowe drzewa uzupełniłyby głogowski drzewostan, pomysłodawcy zrezygnowali z realizacji tego przedsięwzięcia.
W efekcie postanowiono rozdać przygotowane sadzonki drzew mieszkańcom, a ci zasadzą je na własnym terenie.
UR/FOT. UR/STAROSTWO




