Polkowicki Festiwal Ziemi pełen atrakcji (FOTO)

Ochrona zagrożonych gatunków – to temat przewodni 10. Polkowickiego Festiwalu Ziemi. Dzieci robiły m.in. domki dla pszczół. Można też było np. zbadać wilgotność drewna i dowiedzieć się, czy polkowicką kranówkę można pić.

Program dziesiątej edycji Polkowickiego Festiwalu Ziemi, związanego z obchodami Dnia Ziemi, był wyjątkowo bogaty. Część zajęć zorganizowano w Centrum Piknikowym na osiedlu Polanka. Były m.in. konkursy, warsztaty zakładania hoteli dla owadów czy łąki kwietnej, Nadleśnictwo Lubin prowadziło edukację na temat ptaków.

– Zakładamy w tym roku pierwszy, społeczny ogród, którym posadzimy zioła – mówiła Małgorzata Kalus-Chiżyńska, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska i Obszarów Wiejskich w polkowickim ratuszu. – Każdy mieszkaniec będzie mógł sobie skubnąć, ale może też dołożyć swoje sadzonki, jeśli ma ich za dużo, przyjść, podlać. Wspólnie chcemy utrzymywać ten ogród.

Tłoczno było też przy stoisku Przedsiębiorstwa Gospodarki Miejskiej. Tu tematem była woda. Czy polkowicką kranówkę można pić?

– Jest zdatna do picia i można ją bezpośrednio z kranu bezpiecznie spożywać – zapewniała Justyna Dziedzic-Mazur, kierownik Laboratorium w PGM. – W tym roku są planowane trzy zewnętrzne  źródełka zdrowej wody. Jedno już jest postawione w Rynku, koło ratusza. Najprawdopodobniej zostanie uruchomione po długim weekendzie majowym.

Częścią festiwalu ziemi jest sprzątanie terenów zielonych. Wcześniej porządki na tzw. gliniankach leżących za Polanką zrobiło lubińskie Nadleśnictwo.

– Efekty przeszły nasze wyobrażenia – podsumował Norbert Wende. – Zebraliśmy aż 35 metrów sześciennych śmieci. Pięć kontenerów, takich pełnych, czubatych.

Polkowicki Festiwal Ziemi zakończyło ognisko z pieczeniem ziemniaków.

Fot. UR