Rano na ul. Orlej doszło do tragedii. Młody operator śmieciarki potrącił śmiertelnie człowieka. Nawet nie poczuł, że kogoś najechał. Zorientował się dopiero po krzykach przechodniów.
Informacja o wypadku wypłynęła do policjantów o 8.30. To przechodnie poinformowali kierowcę kilkutonowego pojazdu, że pod kołami jest człowiek.
– 25-letni operator maszyny jechał powoli wewnętrzną drogą osiedlową przy ul. Orlej 33. Nawet nie poczuł, że pod koła dostał się człowiek – informuje aspirant sztabowy Sylwia Serafin, rzecznik prasowy lubińskiej komendy.
Szczegóły tragedii nie są jeszcze znane. Ciało jest w stanie uniemożliwiającym identyfikację. Jedynie na podstawie kurtki, torebki i chustki, policjanci przypuszczają, że potrącona została kobieta.
– Kierowca śmieciarki był trzeźwy. Jest w szoku. Na tę chwilę nie można go przesłuchać – dodaje policjantka.
Na miejscu pracują policjanci, biegli, straż pożarna i pogotowie.
Fot. KS















