LEGNICA. Przedwyborczy cyrk z filharmonią

IMG_6963List intencyjny, w sprawie utworzenia etatowej Legnickiej Orkiestry Symfonicznej, podpisali dziś przed nieczynnym kinem Ognisko: wicemarszałek województwa, Jerzy Michalak oraz radny miejski Benedykt Ksiądzyna i kandydat na prezydenta miasta Jarosław Rabczenko. Wszyscy trzej panowie związani są z Platformą Obywatelską i kandydują w nadchodzących wyborach samorządowych.

Podczas spotkania z dziennikarzami wicemarszałek – będący numerem jeden na liście kandydatów PO do sejmiku – stwierdził, że nie tylko Jarosław Rabczenko, ale i obecny gospodarz miasta, Tadeusz Krzakowski, zapowiedzieli chęć utworzenia filharmonii. Ostatni z wymienionych, według Jerzego Michalaka, miał publicznie złożyć taką deklarację.

IMG_6979Tymczasem włodarzowi Legnicy nic na ten temat nie wiadomo. – Pierwszy raz o tym słyszę. Moje kontakty z marszałkiem miały charakter przypadkowy i okazjonalny. Wielokrotnie zapraszałem pana marszałka do naszego Ratusza, ale nigdy się tu nie pojawił – nie ukrywa zaskoczenia Tadeusz Krzakowski.

Co do samego kina Ognisko, w którym ma powstać filharmonia, prezydent Legnicy przypomina, że obiekt ten w całości powinien być w zasobach miasta, ale jego właściciel zaskarżył decyzję o przekazaniu tego budynku gminie Legnica. Sąd od dawna nie jest w stanie rozstrzygnąć, kto jest prawowitym właścicielem Ogniska i dlatego władze miasta nie mogą składać deklaracji o utworzeniu w tym miejscu etatowej filharmonii.

IMG_6992Tymczasem Jerzy Michalak twierdzi, że sprawy właścicielskie, dotyczące kina, zmierzają ku końcowi. Zapowiada też, że zarząd województwa wystąpi z inicjatywą utworzenia filharmonii w Legnicy, choć – jak podkreślił – nie ma „dogmatycznej” decyzji, że ma ona powstać akurat w miejscu niszczejącego Ogniska. Zdaniem marszałka, cztery lata temu władzom wszystkich szczebli zabrakło determinacji, by wspólnie zdecydować o powołaniu do życia filharmonii.

IMG_6969Jerzy Michalak nie precyzuje, kto miałby finansować działalność planowanej placówki. Jest pomysł, by obowiązkami w tej kwestii dzieliły się samorządy Legnicy i województwa. Marszałek obliczył, że roczny koszt działalności filharmonii to około 5 mln zł. Nie wyjaśnił jednak, kto miałby zapłacić za remont obiektu czy zakup instrumentów.

W podpisanym dziś „liście intencyjnym” jego sygnatariusze napisali: „My niżej podpisani, rozumiejąc rolę i znaczenie kultury muzycznej w mieście o takich tradycjach jak Legnica, deklarujemy chęć współpracy przy utworzeniu z dniem 1 stycznia 2015 r. etatowej Legnickiej Orkiestry Symfonicznej, jako instytucji kultury, współprowadzonej przez Samorząd Województwa Dolnośląskiego i Miasto Legnica. Legnica jest miastem o olbrzymich tradycjach muzycznych. Jednocześnie jest jedynym na Dolnym Śląsku miastem tej wielkości nieposiadającym filharmonii, teatru muzycznego, a nawet sali koncertowej! Sygnatariusze tego listu zobowiązują się do współdziałania przy powstaniu w Legnicy sali koncertowej w budynku byłego kina Ognisko”. Podpisali: Jerzy Michalak, Benedykt Ksiądzyna, Jarosław Rabczenko.