POLKOWICE. Ośmiolatek wtargnął pod koła

IMG_1767

Chłopiec, idąc z grupą innych dzieci do szkoły, w pewnym momencie wtargnął na jezdnię i wpadł pod koła samochodu osobowego. Ośmiolatek z urazem nogi trafił do szpitala. Nic poważnego na szczęście nie stało się dziecku.

Do zdarzenia doszło w Polkowicach przy ulicy Hubala około godziny 7.30 rano. Policja apeluje do pieszych o rozwagę i zapewnienie sobie odpowiedniego ubrania i noszenie odblasków.

– Po zmroku, czy nad ranem pieszy ubrany w ciemny strój jest widziany przez kierującego pojazdem z odległości około 40 metrów. Natomiast osoba piesza, mająca na sobie elementy odblaskowe, staje się widoczna nawet z odległości już 150 metrów – mówi Daria Solińska, oficer prasowy KPP Polkowice.

Dotychczasowe zapisy ustawy prawo o ruchu drogowym nakładały obowiązek noszenia elementów odblaskowych jedynie przez osoby poniżej 15 roku życia. Zgodnie z nowelizacją ustawy wszyscy piesi poruszających się po zmierzchu, po drogach poza obszarem zabudowanym mają obowiązek noszenia odblasków.

IMG_1771Według policyjnych statystyk około 40 proc. wszystkich ofiar wypadków drogowych w Polsce stanowią „niechronieni” uczestnicy ruchu drogowego. W konfrontacji z pojazdem pieszy zawsze jest na straconej pozycji. Nie chroni go zderzak, karoseria samochodu, pasy bezpieczeństwa czy poduszka powietrzna.

Policja apeluje także do kierowców o rozwagę i dostosowanie prędkości do warunków atmosferycznych.

– Jesień to trudny okres na drogach. Opady atmosferyczne czy zalegające na jezdni liście powodują zmniejszenie przyczepności pojazdów, co w połączeniu z nadmierną prędkością może doprowadzić do niebezpiecznych zdarzeń – mówi Daria Solińska. – Jesień to nie tylko zmiany w przyrodzie, ale również w samopoczuciu człowieka. Wiąże się to często m.in. z przygnębieniem i problemami z koncentracją. Okres ten charakteryzuje się również obniżeniem widoczności, które jest spowodowane nisko świecącym i oślepiającym słońcem, a także często występującą mgłą – dodaje.

IMG_1768Zbyt mocne hamowanie, zbyt mocny i nagły skręt kierownicą czy też zbyt szybka jazda w takich warunkach mogą doprowadzić do wypadku.

Pamiętajmy, że samochód bez przyczyny sam nie wpada w poślizg. Winę za to najczęściej ponosi człowiek. Przy śliskiej nawierzchni, szczególnie, gdy jedziemy samochodem ciężarowym, autobusem, całkowita droga hamowania może wzrosnąć dwu-, a nawet trzykrotnie – mówi funkcjonariuszka. – Dlatego zwiększmy odstęp od pojazdu poprzedzającego. Dostosujmy prędkość do warunków drogowych. Niech to będzie prędkość, zapewniająca nam panowanie nad pojazdem. Nie zawsze prędkość dozwolona znakiem na danym odcinku drogi, przy śliskiej nawierzchni, będzie prędkością bezpieczną – dodaje.

DRM