Pracowali w „Miejscu Pamięci” (FOTO)

Po raz kolejny pracownicy koncernu Volkswagen z Niemiec i Polski oraz uczniowie z Zespołu Szkół w Chocianowie przebywali na terenie byłego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau w ramach programu „Praca w Miejscu Pamięci”. Przez dwa tygodnie zajmowali się m.in. renowacją butów i sprzętów należących do byłych więźniów. Sprzątali baraki i wymieniali ogrodzenie.

Wczoraj w polkowickiej fabryce Volkswagen Motor Polska podsumowano tegoroczny wyjazd i widać było, że emocje wśród uczestników nadal są bardzo duże.

– Było tam sporo młodych osób i choć praca była symboliczna, to jednak to, co zobaczyliśmy było dla niektórych bardzo mocnym przeżyciem – wspominała Maria Kowalska, pracownica VW MP. – Pracowaliśmy, między innymi, przy naprawie ogrodzenia i konserwacji butów. Widok tych najmniejszych najbardziej wszystkich poruszał, tak samo jak naczynia: miski, garnuszki czy wiaderka.

Kolejny uczestnik wyjazdu Grzegorz Bartnicki, był w Auschwitz-Birkenau po raz pierwszy i także wrócił poruszony tym, co tam zobaczył i przeżył.

– Niektóre opowieści były niezwykle przejmujące – mówił. – Myślałem, że pobyt tam będzie dla mnie bardziej obojętny, ale nie.

Także dla pozostałych pracowników zakładu, którzy spędzili dwa tygodnie na terenie byłego obozu było to przeżycie, które pozostawiło trwały ślad. Zwłaszcza że przebywając tam mogli zobaczyć więcej niż zwykli zwiedzający. Jak opowiadali, w niemieckiej grupie także byli młodzi ludzie.

– Widać było ogromne emocje – wspominali pracownicy VW MP. – Wielu z nich płakało. Wspólnie płakaliśmy. Rozmawialiśmy też o tym, co przeżywaliśmy każdego dnia.

– Przed wyjazdem spotkałem się nawet z prześmiewczymi komentarzami niektórych osób, bo co niby może zaoferować takie miejsce? Jak bardzo mylne i krzywdzące są takie opinie – podkreśla Kamil Zimoląg z działu montażu końcowego silnika. – Nawet najlepiej nakręcony dokument nie jest w stanie oddać rzeczywistości, jaką spotyka się po przybyciu do byłego obozu. Każdy człowiek powinien poświęcić chociaż ten jeden dzień, by osobiście zmierzyć się z ogromem tragedii, która tam się wydarzyła. Spędziłem tam aż dwa tygodnie. Były to dni po brzegi wypełnione całą gamą emocji i przeżyć. Projekt „Praca w Miejscu Pamięci” opiera się na współpracy grup z Polski i Niemiec, więc początkowe wątpliwości, co do metod komunikacji między nami zostały błyskawicznie rozwiane. Trafiliśmy na tak serdeczną młodzież, że w ruch poszły wszelkie języki, czy to niemiecki, czy też angielski, a nawet gesty i nikt nie czuł się wyłączony z rozmowy. Współpracowaliśmy na tak wysokim poziomie, że nawet pracownicy muzeum nie nadążali z organizowaniem nam prac. Pracowałem przy wymianie drutu kolczastego okalającego obóz w Brzezince. Łączna długość drutu to przeszło 340 kilometrów i niestety pracownicy muzeum nie są w stanie sami wykonać tej pracy. Robią to tylko i wyłącznie takie grupy jak nasza, więc nasz wkład jest bardzo doceniany i czujemy się potrzebni.

– Moje przeżycia są tak samo intensywne jak wasze – dodał Kemal Ince, kierownik działu IT i digitalizacji w polkowickiej fabryce. – Oby taka tragedia nigdy się nie powtórzyła. Mam nadzieję, że dużo ludzi robi coś, żeby temu zapobiec. Każdy wkład się liczy, a po powrocie mam przeświadczenie, że muszę robić więcej.

Polkowicki VW MP od ponad 17 lat organizuje wyjazdy do prac porządkowych na terenie byłego obozu Auschwitz-Birkenau. Z naborem ochotników nie ma problemu, choć na początku nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, po co tak naprawdę tam jadą.

– Ale już na miejscu wszyscy mówią: „dobrze, że przyjechałam czy przyjechałem. W końcu dojrzałam, dojrzałem” – podkreśla Agnieszka Stefanko z działu personalnego w VW MP.

Za rok do pracy w byłym obozie wyjedzie kolejna grupa. W imię budowania przyszłości na gruzach przeszłości.

Ten wyjątkowy, w skali europejskiej, program realizowany jest dzięki wsparciu zarządu firmy i Organizacji Związkowej NSZZ Solidarność. Został on też objęty patronatem grupy „Respekt-szacunek i tolerancja”, którą tworzą pracownicy VW MP, a wartości te propagują nie tylko w swoim zakładzie, ale też m.in. w szkołach oraz podczas corocznego Life Festival Oświęcim.

Fot. VW MP/UR