Wrzosowy, lipowy, wielokwiatowy, gryczany, a nawet fasolowy – długo można wymieniać miody, z jakimi do przemkowskiego parku przyjechali wystawcy z całego kraju. Podobnie jak z winami i nalewkami. Chętnych do smakowania i kupowania nie brakowało. XXXVI Ogólnopolskie Dni Pszczelarza oraz XIX Dolnośląskie Święto Miodu i Wina przyciągnęły tłumy, szczególnie w niedzielę. No i pogoda dopisała.
Kolorowe i pełne przeróżnych produktów stoiska oblegane były od wczesnego przedpołudnia. Można było porozmawiać w wystawcami, poradzić się, ale też przed zakupem skosztować miodu czy jakiejś nalewki. Ten rok pszczelarze oceniają różnie, głównie ze względu na pogodę.
– Wrzosowy w tym roku to klapa, z innymi jest lepiej – podsumował Stanisław Rekut z Krępy, koło Przemkowa.
Nas zaintrygował miód fasolowy przywieziony aż z Białej Podlaskiej.
– Jest on bardziej popularny w południowo-wschodniej części kraju – powiedział nam Mariusz Łaskarzewski. – Powstaje z fasoli „Jaś”. Jest niezbyt słodki, raczej delikatnie kwaskowy. W postaci skrystalizowanej ma kremowo-biały kolor. Wspomaga pracę serca, dobrze działa na układy krwionośny, odpornościowy i pokarmowy, ułatwia trawienie – dodał.
Wśród kupujących byli stali bywalcy przemkowskiego święta, którzy tam właśnie robią m.in. miodowe zapasy, ale były też osoby, które przyjechały po raz pierwszy. Specjalnie po wybrane produkty.
– Kupiliśmy kilka słoików różnych miodów – mówił wrocławianin.
Tradycyjnie, były też stoiska ze sprzętem pszczelarskim, rękodziełem czy sadzonkami. Podczas imprezy można też było oddać krew. Chętnych też nie brakowało.
Fot. UR




































