Zgodnie z przewidywaniami części legnickich radnych, wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak sprzeciwił się przeniesieniu zdemontowanego pomnika z placu Słowiańskiego do lapidarium, co planowały władze miasta. Przypomnijmy, że wątek zgodności tej decyzji z uchwałą dekomunizacyjną pojawił się już podczas ostatniej sesji.
Decyzję w sprawie przyszłości legnickiego pomnika radni podjęli podczas ostatniej sesji, 25 czerwca. Dyskusja na temat planów władz miasta była burzliwa, szczególnie, że na sali pojawili się przeciwnicy przenoszenia elementów pomnika do lapidarium.
– Ponieważ w mieście brakuje właściwego miejsca, które byłoby odpowiednim miejscem na pamiątki po minionym ustroju, powinny one zostać całkowicie usunięte – przekonywał Robert Żeleźny, który tego dnia przyszedł do ratusza jako „prosty obywatel”. – Są plany przeniesienia do lapidarium kamienia upamiętniającego żołnierzy KBW, a nawet – co szokujące – figury Rokossowskiego z Uniejowic – irytował się.
Ostatecznie dyskusję przerwał dopiero wniosek o przystąpienie do głosowania. Ostatecznie zmiany w budżecie, a wśród nich zapis dotyczący lokalizacji rozebranego pomnika, zostały przyjęte 13 głosami „za”. Przeciwnym temu rozwiązaniu było 7 rajców Prawa i Sprawiedliwości.
Zgodnie z przewidywaniami niektórych radnych, do ich decyzji szybko odniósł się wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak.
„W związku z publikacjami prasowymi dotyczącymi planów władz Legnicy co do dalszych losów m.in. usuniętego z centrum miasta pomnika Wdzięczności dla Armii Radzieckiej, Wojewoda Dolnośląski przypomina, że zgodnie z ustawą o zakazie propagowania komunizmu (…), obiekty tego rodzaju nie mogą być wystawione na widok publiczny, pod rygorem podjęcia przez Wojewodę działań zmierzających do definitywnego usunięcia ich z przestrzeni. Mając to na względzie, Wojewoda Dolnośląski oczekuje od samorządu pełnego respektowania przepisów w/w ustawy.” – czytamy w komunikacie opublikowanym przez biuro prasowe wojewody.




