Kam-Pos Lusina szczególnie w rundzie wiosennej boryka się z wielkimi problemami. Drużynę zimą opuściło wielu zawodników, a szkoleniowiec musiał znaleźć dla nich zastępstwo. Kam-Pos pomimo trzech samoistnych walkowerów ostatecznie dokończy sezon w grupie II legnickiej A-klasy.
– Gramy bardzo głęboko rezerwowym składem, bo dorejestrowaliśmy kilku zawodników w ostatniej chwili. Zimą opuściło nas wielu zawodników, także z góry zakładaliśmy, że nie będziemy mieli dużych szans na to by utrzymać się w A-klasie. Staramy się dograć rundę do końca, by honorowo zejść z boiska nie mając już takich przypadków jak mieliśmy trzy czy cztery kolejki temu. To jest nasz główny cel. – mówi Leszek Niepsuj, trener Kam-Posu Lusina.
Szkoleniowiec zespołu z Lusiny nie ukrywa, że w większości meczów bez większych problemów rywale ogrywali jego niedoświadczoną drużynę.
– Piłka nożna to gra zespołowa, a u nas wielu zawodników z różnych przyczyn życiowych i takich troszkę niewytłumaczalnych dla mnie opuściło naszą drużynę. To skomplikowało nam funkcjonowanie, bo nowi zawodnicy nie potrafi się wpisać w nasz styl i zaangażowanie na boisku. Skutkowało to tym, że troszeczkę bardziej doświadczone drużyny wystawiały nam słony rachunek. – dodawał trener Kam-Posu.
Przez dłuższy czas w drużynie z Lusiny występowali bardziej doświadczeni zawodnicy, jednak sytuacja wymogła postawienie na młodszych, którzy również w przyszłym sezonie będą występowali w Kam-Posie.
– Nasz podstawowy skład to byli piłkarze w wieku trzydziestu lat i starsi, a w tej chwili na boisku trzy czwarte zawodników to są zawodnicy poniżej dziewiętnastego roku życia. W następnym sezonie wystąpimy głównie z tymi chłopcami starając się o to, by nauczyć ich czegoś i myślę, że coś z tego będzie. – kończy Leszek Niepsuj.




