18 spływ samoróbek o Błękitną Wstęgę Kaczawy w Legnicy, zorganizowany przez legnicki Ośrodek Sportu i Rekreacji oglądało ponad tysiąc widzów. Jurorzy uznali, że pomysłowością i oryginalnością w wykonaniu pojazdów i strojów perfekcyjnie wykazali się zawodnicy dwóch samoróbek o nazwach: „Dinozaur zdobywa wulkan” ze Złotoryi oraz „Legnicozaury” z Augustowa.
Na starcie przy Moście Bielańskim stawiło się szesnaście załóg z wykonanymi przez siebie pływającymi pojazdami. Tematem w budowie tegorocznych samoróbek były dinozaury. Załogi, które przyjechały z Wasilkowa na Podlasiu, Karczewisk, Grzybian, Złotoryi i
Legnicy pokonały milę morską od Mostu Bielańskiego do portu przy kościele św. Jacka.
– To jedyna taka impreza w regionie, która pokazuje niezwykłą pomysłowość w budowaniu samoróbek i przygotowywania strojów na temat spływu. W tym roku, rzekę zdominowały dinozaury. Na szczęście wszystkie pojazdy zakończyły zawody i dopłynęły do mety – mówi Andrzej Gąska, organizator spływu i dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji w Legnicy.
I m-ce wraz z Błękitną Wstęgą Kaczawy i nagrodę 1000 zł otrzymały dwie samoróbki „Dinozaury Zdobywają Wulkan” ze Złotoryi z załogą: Mirosław Kopiński, Mirosław Mileszko, Piotr Marciniak oraz „Legnicozaur” z Wasilkowa w składzie: Arnold Maculewicz, Lech Krzyżanowski, Marek Gąsiorowski . II m-ce i nagrodę 600 zł – pojazd „Fiołek” z Legnicy, który wykonali Paweł i Piotr Miedzińscy. III m-ce i 500 zł – „Pimpek” z Grzybian, którym płynęli: Zbigniew Mokrogulski, Wiktoria Mokrogulska, Anastazja Grochowska . Nagrodę publiczności otrzymały „Morsozaury” z Legnicy. Na starcie przygrywał zespół muzyczny Privatedancer z Legnicy, a w porcie szkutników i ich załogi witała Orkiestra Dęta gminy Miłkowice.
Pogoda, tak jak frekwencja uczestników spływu, dopisała. Atrakcji było sporo, a zwłaszcza dla tych najmłodszych.
UR

















