Uczniowie klasy III d ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Polkowicach rozpoczęli w tym tygodniu sezon wycieczkowy po starostwie powiatowym. W zeszłym roku budynek polkowickiego starostwa, w grupach zorganizowanych, zwiedziło ponad 500 osób.
– Zapytania od chętnych na zwiedzanie naszego obiektu mieliśmy przez całą zimę, ale odkładaliśmy to na wiosnę, przede wszystkim dlatego, że wiąże się to z atrakcjami, jakie zapewniamy zwiedzającym, a przy tym musi być sprzyjająca pogoda – podkreśla Mirosława Myrna-Kudryk, rzecznik prasowy Starostwa Powiatowego w Polkowicach.
Sama budowla to nowatorska koncepcja, która odmieniła obraz dzisiejszego centrum Polkowic. Przyciąga wzrok już z daleka, zwłaszcza że znajduje się blisko drogi krajowej nr 3. Ten wielopoziomowy budynek, będący połączeniem dwóch brył, których łącznik nawiązuje kształtem do szybu kopalnianego, ma niebanalny design, ale ściśle powiązany jest z górniczym charakterem powiatu. O takim urzędzie mogą tylko pomarzyć inne samorządy, nawet w najbliższym sąsiedztwie.
– Ten nowoczesny, niebanalny urząd to nie tylko prestiż czy atrakcja turystyczna, ale przede wszystkim poprawa jakości życia mieszkańców poprzez sprawniejszą obsługę – zaznacza Mirosława Myrna-Kudryk.
Jak dodaje, ważnym założeniem projektu było dostosowanie wnętrz do oczekiwań interesantów, tak by urzędnicy byli bezpośrednio na nich otwarci. Pomieszczenia są więc przeszklone, otwarte i przejrzyste. Nie ma długich, ciemnych korytarzy. Nie zapomniano także o najmłodszych – na każdym poziomie są miejsca zabaw dla dzieci.
Podczas zwiedzania młodzi mieszkańcy powiatu nie tylko dowiadują się, jakie sprawy będą mogli w przyszłości w urzędzie załatwić, ale też – na przykład – ile poziomów ma obiekt, dlaczego nie widać kaloryferów, co to znaczy „zielony dach”. I dlaczego ściany są szare.
UR/FOT. STAROSTWO POLKOWICKIE




