Nowe pulsoksymetry trafią do głogowskiego pogotowia ratunkowego. Dzięki nowoczesnym urządzeniom będzie można szybko zbadać poziom tlenku węgla w organizmie człowieka. Jeden pulsoksymetr kosztuje ok. 5 tysięcy złotych.
Pulsoksymetr to małe ale niezbędne w pracy ratownika urządzenie do monitorowania różnych czynności pacjenta. Obecne pulsoksymetry są przestarzałe i zużyte.
– Jest to nowszy model od tych, które posiadamy i ma dodatkową funkcje pomiaru dwutlenku węgla w organizmie człowieka. Dzięki temu u osób z niewydolnością krążenia oraz u osób w przypadku zaczadzenia mamy jakiś wskaźnik pomiaru dwutlenku węgla i miarodajności prowadzonych akcji ratunkowych – mówi Beata Kopacka, kierownik pogotowia ratunkowego w Głogowie.
Pieniądze na zakup sprzętu – 15 tysięcy złotych – przekaże gmina miejska Głogów.
–Kilka tygodni temu miały miejsce tragiczne wydarzenia w Głogowie związane z zatruciem tlenkiem węgla, dlatego wsparcie, które chcemy udzielić pogotowiu to zakup odpowiedniego sprzętu, który posłuży ratownikom do określenia ilości tlenku węgla w organizmie – mówi Rafael Rokaszewicz, prezydent Głogowa.
Przypomnijmy: trzyosobową rodzinę znaleziono w niedzielny poranek, 14 lutego w ich mieszkaniu na ulicy Staszica. Straż pożarną zaalarmowali sąsiedzi, którzy wyczuli dym na klatce schodowej. Okazało się, że w mieszkaniu zapalił się fotel. 50-letniego mężczyzny, 47-letniej kobiety i ich 25-letniego syna nie udało się uratować.




