Ani radnym, ani władzom miasta nie zależało na tym, by na oficjalnych stronach magistratu umieszczać treść interpelacji i zapytań oraz odpowiedzi. Uchwała w tej sprawie nie przeszła. Nie poddał się jednak Mirosław Jankowski z klubu Porozumienie dla Legnicy.
Rajca wystąpił do urzędu z prośbą o zdygitalizowanie dokumentów, które są jawne. Miasto nie zgodziło się, by pojawiły się Biuletynie Informacji Publicznej, dlatego są już dostępne na stronie internetowej Legnickiego Stowarzyszenia Inicjatyw Obywatelskich, którym kieruje Mirosław Jankowski.
– Chodzi o transparentność życia publicznego – tłumaczy radny, który nie rozumie oporu, z jakim spotkała się jego inicjatywa. Treść interpelacji i zapytań, a także odpowiedzi podpisane przez władze miasta i urzędników, publikują takie miasta jak Słupsk, Kraków czy Ostrołęka.
Póki co na stronie internetowej znajduje się około 600 dokumentów z pierwszego roku tej kadencji rady. Mirosław Jankowski podkreśla, że nie każdy mieszkaniec ma czas, by osobiście pofatygować się do urzędu i sprawdzić, jakimi sprawami zajmują się radni. Teraz się mogą o tym przekonać, wchodząc na stronę legnickiego stowarzyszenia.
– Jest to także ułatwienie dla samych radnych, którzy mogą sprawdzić czy interesująca ich kwestia była już poruszana. Teraz nie będziemy się powielać w zapytaniach i interpelacjach – podkreśla Mirosław Jankowski. Radny podejrzewa, że tych informacji nie ma na BIP-ie, ponieważ niektórzy rajcy mogą się wstydzić niskiej aktywności, a urzędnicy formy, w jakiej odpowiadają na zapytania.




