ZŁOTORYJA. Zieleń: Graliśmy bardzo osłabieni

zielenGórnik Złotoryja okazał się pierwszym pogromcom Odry Ścinawa w sezonie 2016/2017. Podopieczni Mirosława Zielenia wygrali z dotychczasowym liderem 1:0, dzięki czemu ponownie znaleźli się w ścisłej czołówce klasy okręgowej.

– Jestem strasznie zadowolony z postawy moich chłopaków. Uważam, że założenia, które nakreśliliśmy sobie przed graniem wypełniliśmy w stu procentach, bo taktycznie wyglądaliśmy bardzo dobrze. Zdawaliśmy sobie sprawę, że gramy z liderem, że gramy z drużyną mocną, bo ja ich widziałem z dwa bądź trzy razy i jakieś tam informacje dla chłopaków przekazałem. Chwała im, że wygraliśmy ten mecz 1:0. – mówił po meczu Mirosław Zieleń, trener Górnika Złotoryja.

Decydujący o losach spotkania okazał się błąd popełniony przez defensywę Odry, który na bramkę zamienił Tomasz Dubowski. Złotoryjanom natomiast udało się utrzymać czyste konto, pomimo sporych osłabień na to spotkanie.

–  Graliśmy dzisiaj bardzo osłabieni, ponieważ trzeba było sztukować linię obrony, bo wypadli nam Marcin Baszczak i Marcin Franczak a Maciek Haba pauzował za kartki. Chwała tym zmiennikom, bo uważam, że stanęli na wysokości zadania. – podkreślał trener Górnika.

Szkoleniowiec zespołu ze Złotoryi nie mówi głośno o awansie. Chcę by jego zespół grał w każdym meczu o pełną pulę i cieszy się z progresu, jaki zrobiła drużyna w stosunku do poprzedniego sezonu.

– Patrzymy wyłącznie na siebie i gramy w każdym meczu o trzy punkty i to się tylko dla nas liczy. Zdawałem sobie sprawę, że przychodziłem do zespołu, który chcę grać i chcę się uczyć grania w piłkę. Określone rzeczy zmieniliśmy, pracujemy ciężko na zajęciach w Złotoryi. Ubolewam tylko, że aktualnie nie możemy grać u siebie ze względu na budowę naszego boiska, ale uważam, że źle nie będzie. – kończy Mirosław Zieleń.