SIEDLISKA. Rabanda: To najmniejszy wymiar kary

Rabanda2Dąb Stowarzyszenie Siedliska w niedzielnym meczu na szczycie poniósł porażkę z Odrą Ścinawa. Podopieczni Marcina Rabandy przegrali to spotkanie 0:4 i stracili w nim dwóch podstawowych zawodników.

– Od początku meczu nic na taki wynik nie wskazywało. Pierwsze piętnaście minut wyglądało z naszej strony bardzo dobrze, no ale za chwileczkę dwie kontuzje naszych kluczowych zawodników. Musiałem zrobić zmiany i niestety Odra dzisiaj walczyła o piłkę na każdym metrze boiska, a moi zawodnicy grali sobie po prostu wesołe zawody. Skończyło się 4:0, a myślę, że był to najmniejszy wymiar kary. – podsumował Marcin Rabanda, trener Dębu Stowarzyszenie Siedliska.

Szkoleniowiec Dębu zapytany o to, czy wierzy jeszcze w odrobienie dziewięciopunktowej straty do Odry odpowiedział tak. – Na pewno będzie ciężko odrobić z tego względu, że Odra gra bardzo dobrą piłkę, aczkolwiek przed nami jeszcze kilka kolejek. My się nie załamujemy, głowy do góry i dalej walczymy.

W spotkaniu z Odrą Ścinawa już w pierwszej połowie Marcin Rabanda musiał dokonać dwóch zmian. Wciąż nie wiadomo jak poważne są kontuzje dwójki podstawowych zawodników Dębu.

– Ze skompletowaniem składu nie będzie problemu, bo mamy dziewiętnastu zawodników, ale dwóch kluczowych zawodników nam wypadło i mamy nadzieje, że nie będą to groźne kontuzje i będą mogli wystąpić w najbliższych meczach. – kończy Marcin Rabanda.