Odra Ścinawa poniosła pierwszą porażkę na boisku w sezonie 2016/2017. Podopiecznych Tomasza Wołocha powstrzymał Górnik Złotoryja, który na boisku przy ulicy Grabskiego wygrał 1:0. Po meczu udało nam się porozmawiać ze szkoleniowcem Odry.
– Można powiedzieć, że mecz był na remis. Aczkolwiek szkoda, bo sami sobie bramkę strzelili w pierwszej części spotkania. Było to też do przewidzenia, że nadejdzie taki mecz w lidze, że będzie nam się ciężko grało i nic nie będzie wychodziło i taki dzień nastał w meczu z Górnikiem. – mówi Tomasz Wołoch, trener Odry Ścinawa.
W przeciwieństwie do poprzednich spotkań, tym razem Odra miała problemy z dojściem do klarownych sytuacji strzeleckich, co podkreślał trener Wołoch.
– Męczyliśmy się, nie potrafiliśmy stworzyć dogodnego ataku pozycyjnego, żeby wyjść rozegrać i cały czas tylko biliśmy w mur przeciwnika. W drugiej połowie już goniliśmy ten wynik, co było widać, ale niestety nie było takiej stuprocentowej sytuacji, żeby ten mecz wyrównać. – dodaje szkoleniowiec Odry.
Odra przez porażkę z Górnikiem straciła fotel lidera klasy okręgowej, jednak do prowadzącej Iskry Księginice ma tylko jeden punkt straty.
– Przegraliśmy pierwszy mecz, ale gramy dalej. Jesteśmy beniaminkiem i uważam, że i tak doskonale sobie radzimy, także wszystko jeszcze przed nami. Kubeł zimnej wody, podnosimy głowę i kolejny mecz z Konfeksem na pewno będzie lepszy. – kończy Tomasz Wołoch.




