W niedzielę na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Głogowie swoje pierwsze spotkanie sparingowe rozegrał Mieszko Ruszowice. Tym razem podopieczni Marcina Narwojsza pokonali Zawiszę Serby 3:1.
– Wyglądało to nie najgorzej jak na pierwszy sparing. Przede wszystkim chodzi o to, by pobiegać trochę, bo niektórzy nie byli jeszcze na żadnym treningu. – mówił Marcin Narwojsz, trener Mieszka Ruszowice.
Zespół z Ruszowic jest dopiero na początku przygotowań do rundy jesiennej. Teraz przed Mieszkiem intensywny czas pracy.
– W najbliższym czasie zagramy z Czarnym Rudno, Spartą Grębocice a potem to już będzie mecz ligowy, także te dwa sparingi nam zostały i będziemy robili tak, by jak najlepiej się przygotować – dodaje były zawodnik m.in. Chrobrego Głogów, Zagłębia Lubin i Górnika Polkowice.
Mieszko nie ukrywa swoich aspiracji do tego, by w tym sezonie awansować do klasy okręgowej. W związku z tym wciąż stara się zakontraktować nowych zawodników.
– Na pewno chcemy pozyskać kilku zawodników, bo mieliśmy bardzo wąską kadrę w klasie okręgowej i przez te ostatnie pół roku. Nie miałem nigdy pełnej ławki rezerwowych, a zdarzało się, że była jedna bądź dwie osoby. Tego nam brakuje, by walczyć o awans – podkreśla Narwojsz.
Pod względem sportowym zespół z Ruszowic z całą pewnością jest przygotowany do gry w klasie okręgowej. Jak zapowiada szkoleniowiec Mieszka problemów nie powinno być również organizacyjnie.
– W klubie nie jest źle. Sprawy sprzętowe są załatwione, jedynie co to staramy się by boisko się trochę naprawiło. Rozmowy na ten temat trwają – kończy szkoleniowiec Mieszka.
Mieszko Ruszowice rozgrywki w A-klasie rozpocznie od spotkania ze Zrywem Kotla.




